Takie refleksje nachodzą mnie po wysłuchaniu wieczornego programu TVN24.
Chodzi o kwestię pomysłodawcy pochówku pary prezydenckiej na Wawelu. Stacja dysponuje w tej mierze 3 relacjami:
1. Prezydencki minister Duda twierdzi, że inicjatywa pochówku pary prezydenckiej w Krakowie nie wyszła od rodziny. Jest to wypowiedź z bodaj godz. 14.
2. Abp Dziwisz twierdzi, że inicjatywa nie wyszła z jego strony. Że rozmawiał w tej kwesti z rodziną i wieloma innymi przedstawicielami. Na pytanie czy rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim ks. abp odpowiada, że tak, kilkakrotnie. Jest to wypowiedż z godz. ok. 18
3. A. Bielan w rozmowie z M. Olejnik wyjaśnia, że rodzina planowała pochować prezydenta na Powązkach, w Warszawie. Jednak pod wpływem innych osób zmieniła decyzję na Wawel. Jarosław Kaczyński poprosił w tej kwestii o 24 godziny do namysłu. Dzwonił też do abp Dziwisza by upewnić się, że para prezydencka będzie pochowana razem. Na pytania kim są ludzie, pod wpływem których rodzina zmieniła zdanie Bielan odpowiada, że nie jest upoważniony do wyjaśnień w tej kwestii. Są to informacje z godz. 20.
Sytuacja jest więc, moim zdaniem, mniej więcej jasna.
W programie B. Rymanowskiego i po 22 TVN24 relacjonuje spór o to kto był inicjatorem pochówku na Wawelu. Przedstawia wypowiedzi Dziwisza i Dudy okraszając je komentarzem sugerującym różnicę zdań między rodziną prezydenta a arcybiskupem Dziwiszem.
Błąd? Niedopatrzenie? Polityczna gra? Zła wola? Stacja negatywnie zweryfikowała informacje Bielana?
Nie wiem, która z tych odpowiedzi oddaje rzeczywistość. Niemniej temat pochówku prezydenckiej pary na Wawelu wybrany został na temat wieczoru. Spekulacje o tym, kto był inicjatorem pomysłu to jedyny materiał ilustrowany wstawkami.
To, czy sugerowanie głębokiego podziału i politycznego sporu w czasie żałoby i nawoływania do jedności powinno być tematem nr 1 wieczoru to kwestia odrębna. Jeśli jednak stacja poważna i chcąca uchodzić za rzetelną go podejmuje, to powinna robić to w sposób rzetelny.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)