Katastrofę rządowego Tu-154, w której zginęło kilkudziesięciu najwyższych urzędników państwowych, na czele z urzędującym prezydentem, najwyższymi dowódcami sił zbrojnych i szefem banku centralnego, określano jako najgłośniejszą i najbardziej tragiczną w skutkach tego typu katastrofę w dziejach Polski, a nawet w dziejach świata.
Zakończyła się żałoba narodowa, powinniśmy więc podjąć działania mające na celu niedopuszczenie do powtórzenia się takiej, czy podobnej katastrofy. W tym celu organa państwowe powinny dokładnie przeanalizować jak doszło do katastrofy oraz wskazać sposoby naprawienia błędów.
Moim zdaniem na najbliższym posiedzeniu sejmu premier osobiście, bo tylko on jest odpowiednim szczeblem do tego typu sprawy, powinien udzielić parlamentarzystom i narodowi informacji jakie kroki zostały już przedsięwzięte celem wyjaśnienia tej katastrofy i przeciwdziałania podobnym. Następnie zaś wysłuchać postulatów klubów i odnieść się do nich.
Oprócz śledztwa polskiej prokuratury powinny zostać wdrożone wewnętrzne procedury wyjaśniające. Kwestie, które wydają się oczywiste i możliwe w szybkim tempie do wyjaśnienia to:
a. czy flota 4 (teraz 3) rządowych samolotów to liczba stosowna do potrzeb, czy flota ta spełnia odpowiednie wymogi z zakresu bezpieczeństwa, co należy zrobić, by przetargi na nowe samoty rządowe doszły do skutku, dlaczego dotychczas tego nie zrobiono.
b. kto i w jaki sposób odpowiada za bezpieczeństwo przelotów i wogóle transportu najwyższych urzędników państwowych. Jakie procedury polskie służby bezpieczeństwa zastosowały i powinny były zastosować podczas lotu do Smoleńska. Czy są to procedury prawidłowe, czy wymagają zmiany.
c. kto odpowiada za organizację przelotu VIPów pod względem ich bezpieczeństwa. Czy obowiązujące procedury zostały dotrzymane, czy należy je zmienić.
Rozumiem, że jesteśmy w trakcie kampanii prezydenckiej, ale póki co jest to jej wstępny okres. Kampania wyborcza tak czy inaczej trwać będzie przez cały 2010 rok. Bowiem zaraz po prezydenckiej zacznie się samorządowa. Niedługo po niej zaś parlamentarna.
Jeżeli dziś, teraz, te nieskomplikowane rzeczy nie zostaną zrobione to być może nie zostaną zrobione nigdy. Nie sądzę, by prace komisji kontrolnych trwały dłużej niż 2 do 4 tygodni. Dłużej może trwać opracowanie nowych procedur, jeśli będą potrzebne.
Albo Polska jest poważnym, suwerennym państwem, albo operetkowym.
PS.
Dziwi mnie jak nie potrafimy wyciągać wniosków z historii, do dziś spekulacje o śmierci gen. Sikorskiego są tak poważne, że zdecydowano się niedawno na ekshumację zwłok. Ofiarom katastrofy smoleńskiej nie przeprowadzono zaś sekcji zwłok. Jak to możliwe?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)