foros foros
10576
BLOG

W kwestii incydentu gruzińskiego Jak wmówić fałsz mówiąc prawdę

foros foros Polityka Obserwuj notkę 3

Są dwie wersje incydentu gruzińskiego, jedna GW, mówiąca że prezydent bezpośrednio wydawał rozkazy pilotom podczas podróży do Gruzji (w kokpicie), druga A. Bielana, że prezydent nie wchodził do kokpitu, rozkazy wydawał pośrednio.

 Wersje Bielana i GW wcale nie musza być sprzeczne. Z tekstu GW wynika, że rzekome rozmowa prezydenta z pilotami miała miejce na lotnisku w Symferopolu. Bielan mówił, że prawie przez cały czas był z prezydentem i czegoś podobnego nie zaobserwował. 

Być może Bielan mówił o sytuacji podczas lotu, a pilot o sytuacji na lotnisku. 
 
W jednym relacje GW i Bielana są zgodne: podczas lotu Lech Kaczyński nie wywierał na pilotów żadnego nacisku. Naciski, a właściwie rozkazy, wydwane były na ziemi.
 
Podstawowa różnica między lotem do Smoleńska a do Tibilisi jest, moim zdaniem, następująca:
Do Tibilisi Lech Kaczyński wraz z towarzyszącymi mu głowami państw leciał jako żołnierz, którym jako dowódca sił zbrojnych, był. Podobnie jego towarzysze.
Do Smoleńska leciał jako urzędnik, i głowa państwa. Razem z kobietami. Wątpię, czy narażałby ich życie w obawie przed kilkoma artykułami w prasie. Świńskie artykuły przeciw Kaczyńskiemu były przed Smoleńskiem, w trakcie katastrofy (Nie, Fakty i Mity), i byłyby po niej. Niezależnie od tego coby Kaczyński zrobił czy nie zrobił. Dowodów mieliśmy nadto. 
 
Inną spekulacjąjest to, że jeśli nawet nie ma w czarnej skrzynce dowodów na naciski, to inforamacja o przekazaniu pilotom wiadomości o złej pogodzie podczas lotu nad Białorusią. Czarna skrzynka zawiera ponoć materiał z ostatniej 0,5h lotu. A wcześniej? Ważną poszlaką, że nic nie niepokoiło pasażerów lotu jest telefon Lecha do Jarosława. Gdyby było coś poważnego albo jakaś scysja, niepokój, niewątpliwie prezydent wspomniałby o tym bratu. 
 
Kończąc słowo o samym artykule w GW:
Konia z rzędem temu, kto z sobotniego artykułu Kublik i Czuchnowskiego odtworzy kolejność zdarzeń, i wogóle zdarzenia podczas lotu do Tibilisi. Czy jest to ważne? Sprawdźmy na podstawie dwóch 2 opisów konfliktu Polaków z Połowcami w okresie rozbicia dzielnicowego.
 
Oto wersja popularna:
 
Wielka Wojna z Połowcam 1309-1311
 
Wojna wypowiedzieli Krzyżacy skutkiem wspomagania przez Polskę powstania na Podolu. W roku 1309 Połowcy zaatakowali i zajęli Pokucie. W roku następnym zaatakowały połączone siły polsko-litewskie. Pod Piprztykami rozegrała się największa bitwa średniowiecznej Europy w której Połowcy ponieśli najbardziej spektakularną klęskę w dziejach. Poległ wielki chan , a większość przywódców klanowych albo zginęła albo poddała się. Podobnie przywódcy sojuszników Połowców. Wymuszona przez rycerstwo polskie zwłoka po bitwie spowodowała, iż Kroblam stolica państwa połowskiego zdołał otrząsnąć się po klęsce i przetrwał nieumiejętnie prowadzone oblężenie polsko - litewskie. Połowskie siły odwodowe zostały pokonane w bitwie pod Uniłowem. 
Wojna zakończyła się pokojem boruńskim, na mocy którego Litwa odzyskała Podole, a Polska zajęte wcześniej Pokucie. Wielkie zwycięstwo piprztyckie nie zostało należycie wykorzystane politycznie. Było jednak przełomem w stosunkach polsko - połowskich i międzynarodowej roli sojuszu polsko - litewskiego. Potęga wojskowa i materialna Połowców została złamana i nigdy nie odrodziła się w podobnym kształcie. Czego owoce zebrał syn Władysława Łokietka, Kazimierz przyłączając, po długotrwałej wojnie, Ruś Halicką do Polski i wasalizując Połowców. Dla Litwy zwycięstwo grunwaldzkie oznaczało likwidację realnego rozbicia tego państwa przez Połowców. Zwycięstwo piprztyckie to jedna z głównych przyczyn, dla których Władysław Łokietek uznawany jest za jednego z wybitniejszych polskich monarchów. 
 
Wersja a'la GW
 
Wojna polsko - połowska. 
 
Jan Długosz, słynny polski historyk, bardzo bardzo kiepsko ocenia postawę Władysława Łokietka podczas konfliktu: (tu stosowny cytat). W wojnie tej państwo polskie wyłożyło olbrzymie sumy pieniędzy, zdobyło się na maksymalny wysiłek militarny, siły polsko - litewskie były znacznie liczniejsze niż połowskie, Łokietka poparło nawet rycerstwo z ziem należących do Połowców. Jaki efekt? Granice Polski nie uległy zmianie. Polacy zdradzili też swojego sojusznika.
W roku 1310 olbrzymia armia polsko - litewska zaatakowała Polowców wkraczając na ich ziemie. Były dwa typy działań wojennych, bitwy w polu i oblężenia zamków. O ile w polu przeważali Polacy wygrywając pod Piprztykami i Uniłowem, to podczas oblężenia Kroblamu ponieśli oni spektakularną porażkę mimo znaczej przewagi liczebnej. W obozie polskim doszło wówczas do kłótni i swarów między rycerstwem i królem. 
Oblężenie Kroblamu było bitwą decydującą o przebiegu wojny i w rokowaniach pokojowych. Państwo połowskie nie utraciło nawet skrawka swojego terytorium na rzecz Polski. Litwa przejęła Podole. Być może niekorzystne dla Polski rozstrzygnięcia wojny zmieniłoby pojmanie wielkiego chana przez Polaków na polach piprztyckich, został on tam jednak, wbrew istniejącym wówczas normom i standardom, zabity przez Polaków.
Wielki dyplomatyczny sukces z pokoju boruńskiego w 1411 r. Połowcy kontynuowali potem w kilku późniejszych niż ta wojnach, kiedy to znacznie silniejszym Polakom nie udawało się pokonać Połowców.
 
 
Mapa Polski i Litwy w wieku XIV i XV, czyli w okresie kiedy rozgrywała się wojna polsko - połowska 1309-1311. Można tutaj porównać rozmiary tych państw.
 
To oczywiście drobny żart. Chodzi o wojnę polsko - krzyżacką, nie połowską; lata 1409-11, bitwy pod Grunwaldem i Koronowem, nie Piprztykami i Uniłowem, Władysława Jagiełłę, nie Łokietka, wiekiego mistrza nie chana, Kujawy nie Pokucie, Żmudź, nie Podole,  Malbork nie Kroblam i Toruń nie Boruń. Jednak reszta się zgadza.
 
Fakty przedstawione w obu tekstach są prawdziwe i praktycznie pokrywają się. Ani jednemu ani drugiemu tekstowi nie można zarzucić kłamstwa.
Proszę jednak odpowiedzieć dla obu tekstów oddzielnie na pytania:
1. Kto rozpoczął wojnę
2. Kto wygrał wojnę
3. Jakie straty terytorialne ponieśli Krzyżacy. 
4. Czy Władysław Jagiełło był dobrym królem.
 
Tak mniej więcej wygląda jeden ze sposobów manipulowania przez GW miejscowym społeczeństwem. 
Zauważmy, że w arykule GW nie wiadomo kiedy prezydent miał interweniować w kokpicie (o Symferopolu wiem z wypowiedzi Lipińskiego w tok.fm),
jaka była ścieżka decyzyjna wydanego pilotom rozkazu, 
zero problematyki min. Klicha.
 
 

 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka