Mamy więc wojnę domową, jak oznajmił nam mistrz Wajda. Kto i o co w niej walczy?
PiS gra o polityczne życie. Katastrofa smoleńska nie dość, że odebrała PiSowi niemal wszystkie urzędy, które stanowiły o jego instytucjonalnej sile, to jeszcze skosiła znaczącą część czołówki politycznej tej elitarnej, jeśli chodzi o dobór liderów, partii. Przegrana w nadchodzącym dublecie wyborczym oznaczać będzie dla PiS kilkuletnie wakacje od poważnej polityki. Pozostanią samorządy i "pyszczenie" w nieprzychylnych sobie mediach. Próba wychowania kolejnych liderów, jednak bez praktyki w urzędach centralnych.
O co walczy PO? Celem Platformy jest utrzymanie monopolu władzy, jaki zyskała po katastrofie smoleńskiej. Póki co partia ta nie posiada jeszcze prezesury NBP, IPN i TVP, ale obsadzenie tych stołków zależy od jej woli.
Zwyciężając w wyborczym dublecie PO zapewnia sobie kontrolę nad Polską na długi czas. Polski system jest tak skonstruowany, że kadencje różnych urzędów nie pokrywają się. Jednak partia, która ma parlament i prezydenturę przez 8-12 l. może zapewnić sobie pozycję uniezależniającą od pstrych kaprysów wyborców. W przypadku PO dochodziłaby do tego faktyczna monopolizacja mediów. Jeśli nawet przetrwałaby "Rzeczpospolita", to na pewne rzeczy nie miałaby śmiałości.
Przegrywając nawet cały dublet PO i tak utrzymuje pozycje tak silną (kadencyjne urzędy, instytucje, służby, silny klub parlamentarny, media prywatne), że PiSowi trudno będzie przeprowadzić radykalniejsze zmiany, poza kierunkiem polityki.
Co będzie nas emocjonować przez najbliższe kilka/kilkanaście lat? Spory wewnątrz antypisu, czy spory między dwiema różnymi ofertami politycznymi? Pierwsza runda walki o odpowiedż na to pytanie rozpoczęta.
Słów jeszcze kilka o dzisiejszej imprezie Komorowskiego. Komitet honorowy, zgromadzone tam nazwiska, robią wrażenie. Gratulacje również, za stworzenie spójnego dość wizerunku ofiary, która się broni, a nie tuza, który wycina słabszych. Żeby jeszcze ktoś potrafił popracować nad kandydatem, który chyba za szybko uwierzył, że już "po ptokach".


Komentarze
Pokaż komentarze (97)