tak, czasami dochodzi do decyzji wysadzenia wałów i zalania jakichś terenów mniej zurbanizowanych, czyli na ogół terenów rolniczych albo jakiejś wsi. Ale tylko po to jest to robione aby ochronić tereny zurbanizowne, miasta, w sytacji zagrożenia bezpośredniego przerwania tamy dlatego ostrożnie podchodźmy do takich sytuacji. (...) Musimy pamiętać, że jest coś takiego jak dobro ogólne.
Min. K. Kwiatkowski w rozmowie z M. Olejnik.
Powtarzam pytanie:
Pojawia się jednak problem w jaki sposób traktować mieszkańców wiosek i miasteczek zalanych skutkiem intencjonalnej działalności służb państwowych?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)