W government tv komentowane są dziś zapisy czarnych skrzynek.
Wg Tomasza Hypkiego, inżyniera lotnictwa, prezesa agencji wydającej Skrzydlatą Polskę, zapisy świadczą o tym, że kapitan Protasiuk złamał wszelkie procedury podchodząc do lądowania wbrew drugiemu pilotowi, który wydał komendę "odchodzimy", komendom wieży i wskazaniom przyrządów. Wg Hypkiego główną przyczyną była tu brawura kapitana Protasiuka i jego kiepskie wyszkolenie. Być może spowodowane presją zewnętrzną.
Janusz Więckowski pilot, który wylatał kilkanaście tysięcy godzin na Tu154M ma odmienną teorię. Samolot schodził prawidłowo do 80 m. Następnie pada komenda "Odchodzimy". Wg Więckowskiego pilot próbuje wówczas poderwać samolot, ale ten nie reaguje. Załoga wpada w konsternację, nawigator odlicza wysokość. Dochodzi do katastrofy.
Więckowski sądzi, że doszło do awarii 2 silnika lub awarii hydrauliki. Podobną awarię Więckowski przeżył na lotnisku w Paryżu na Tu154.
Kwestię wyjaśniłby zapis oryginału ścieżki drugiego silnika i hydrauliki
Hipotezę podobną do hipotezy Więckowskiego przedstawia grupa polskich pilotów cywilnych i wojskowych. Reprezentujący lotników dr Tadeusz Augustynowicz, oficer Wojsk Lotniczych, koordynator lotnisk wojskowych twierdzi, że przyczyną katastrofy była awaria steru wysokości, która uwidoczniła sie na wysokości ok. 80m. Tu-154M miał już wcześniej problemy z blokiem sterowania, który uległ awarii na Haiti w styczniu br. Blok ten powinien był zostać wymieniony.
Zapis ostatnich chwil:
TAWS pull up pull up, terrain ahead
100
w normie
90
Pull up pull up
80
odchodzimy
sygnał dźwiękowy oznaczający niebezpieczeństwo
pull up pull up
60
50
(wieża) horyzont 101
40
Pull up, pull up
kontrola wysokości horyzont
20
3 sygnały dźwiękowe
pull up, pull up
zderzenie z drzewami
kurwa mać
pull up pull up
odejdzcie w drugi krąg
kurwa mać
linki:
ps.
ciekaw jestem fikołków, jakie rządowa będzie wywijała by udowodnić teorię nacisku.
Czyżbyśmy byli widzami kolejnego testu na wierność?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)