Pięknie załatwił dziś Jarek Monisię. Wygłosił swoje przemówienie wyborcze, powiedział o jedności, zmianie języka, przypomniał postawę z tragedii smoleńskiej, poprosił Monikę aby się zmieniła, bo od niej "bardzo, bardzo wiele zależy" i sobie poszedł.
Bladolicej opadła szczęka.
Piękny sposób na Olejnik. Godzien powielenia.
Przypuszczam, że to pomysł pani Kluzik, lub człowieka, który "wymyślił" Rewińskiego


Komentarze
Pokaż komentarze (11)