foros foros
370
BLOG

Bitwa o przedszkola

foros foros Polityka Obserwuj notkę 3

(Uwaga! Tekst przeznaczony przede wszystkim dla zwolenników PO!!!(choć może też i jakiś pisiak wreszcie przejrzy na oczy))

Upowszechnienie bezpłatnych przedszkoli dla każdego Polaka było priorytetem priorytetów Platfromy Obywatelskiej. Donald miał nawet rzec, że zetrze podeszwy swoich nowych, supermodnych włoskich pantofli, ale przedszkola wywalczy.
Niestety.
Prezydent wetował jak szaleniec. Kaczyńscy wiedzieli bowiem, że wszystko co dobre to pójdzie na konto Platformy. A dla PiSu: im gorzej tym lepiej.
Nie pomagały błagania Donalda. Minister Boni musiał nawet korzystać z usług profesjonalnego psychiatry z Hiszpanii, bo były momenty, że zdawało mu się, iż za każdym winklem czai się weto.
Zdarzył się też ponoć fakt taki:
Obładowana wiktuałami dla licznej rodziny Pani Anna Komorowska, wychodząc z supermarketu spotkała wychodzącego z supedrogiego butiku prezydenta (kupował krawat za 10 tysięcy złotych!!!) i, znając go z dawnych lat, zagadnęła:
- Panie Prezydencie dałby Pan spokój z tym wetem w sprawie przedszkoli. To naprawdę ważne, zwłaszcza dla młodych małżeństw. Wie Pan ile kosztuje teraz wynajęcie opiekunki dla dziecka?
Wówczas Kaczyński nadął się, twarz zrobiła mu się czerwona jak burak i krzyknął:
-Veto- i uciekł (to tchórz! Nie był internowany!).



Gdy więc pojawiła się pierwsza szansa uchwalenia bezpłatnych przedszkoli polityków Platformy ogarnęła w pełni zrozumiała radość. Ponoć jako pierwszy szansę dostrzegł pełniący obowiązki Prezydenta RP Bronisław Maria Komorowski (wówczas jeszcze pieczętujący się Korczakiem, szczegóły na filmiku poniżej).



Mimo olbrzymich problemów i nawału obowiązków związanych z żałobą PAŃSTWO POLSKIE SIĘ SPRAWDZIŁO  i prace legislacyjne ruszyły z kopyta.
Gdy wszystko było już na ukończeniu i Donald oddychał z ulgą, niespodziewanie wyrosła nowa przeszkoda w postaci zdradliwego koalicjanta:
 


- Chcewa dopłat- powiedział Pawlak.
- Ależ Waldi, jakie dopłaty, o czym ty mówisz, przecież dostaliście już wszystko- obruszył się Donald.
- Wy nam dopłaty, my wam przedszkola- z uporem powtarzał Pawlak
- Panie wicepremierze, Waldku drogi
- peorował Marszałek - Przecież przedszkola są dla wszystkich, dla całej Polski. Dla wsi również. Zgódź się z nami bo zgoda buduje, a Polska jest najważniejsza.
- Ja sie zgodze, jak bedom dopłaty. 10 zł od metra - wściekle upierał się Pawlak.
- Nosz Waldek kutlasie - nie mógł już wytrzymać marszałek in spe Schrektyna. - Przecież przedszkola to postęp i modernizacja Polski!
- Nam nie potrza modernizacjów, nam potrza dopłat - Pawlak był nieprzejednany.

Negocjacje były długie, żmudne i w ciężkiej atmosferze;) (wiewiórki ćwierkają, że w ich trakcie Donald musiał zużyć cały flakon najbardziej eleganckiej wody kolońskiej (tylko takiej używa)). W końcu Platforma zdobyła się na najwyższe wyrzeczenie i złożyła ofertę:
- Jedno przedszkole na wsi na każdy jeden zbudowany "orlik".
- Z przedszkolami to tylko kłopot je. Coby nasze baby robiły jakby jem dziecków zabrać? Jeszcze by sie jem głupie myśli w łebie lęgnąć zaczęły od takiego bezrobocia- odpowiedział Pawlak. - Nam nie trza przedszkól nam trza dopłat.

W końcu jednak, mimo iż było ciężko, brak wściekle wetującego prezydenta zaowowcował pozytywnymi zmianami. Waldek zgodził się na 4 godziny bezpłatnego przedszkola.
- Ale reszta jak bedom dopłaty- nie przestawał powtarzać. (Niemała była tu zasługa Pana Prezydenta - Elekta, który obiecał własnym transportem dostarczyć wicepremierowi trochę świeżej sarniny przed wigilią.)
 


 

Przy podpisaniu stosownych dokumentów zdarzył się jednak mały fortelik:
Grzegorz popatrzył znacząco i powiedział:
- Waldek popraw buty, bo coś ci z nich wystaje.
I gdy Pawlak wyciągał słomę z butów Grześ szybko przy "czwórce" u góry dostawił kreseczkę, a u dołu ogonek i zrobiła się "piątka".
Chłopek - chytrusek ani się kapnął i podpisał.

W ten sposób Platforma wygrała dla wszystkich Polaków I etap "bitwy o przedszkola".
Na razie udało się wygrać 5 bezpłatnych godzin. Jednak Donald jest pełen optymizmu:
- Poczekajmy do "świńskiej górki", albo kampanii buraczanej, wtedy zobaczymy - miał powiedzieć najbliższym współpracownikom.



http://kadry.infor.pl/wiadomosci/artykuly/435111,w-przedszkolu-publicznym-co-najmniej-5-godzin-bezplatnych-zajec-


 


 

Okręt reform Platformy wypłynął już na ocean legislacji. Póki co jest to jeszcze mały bryg ale...
Poniżej artystyczna wizja pierwszej bitwy jaką była  Bitwa o przedszkola.

Przeciw reformatorskiemu brygowi PO stają wsteczniackie fregaty PiS i PSL.

(Uważny obserwator dostrzeże, jak marszałek Schrektyna taranem przeprawia czwórkę na piątkę):

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka