Jakiś czas temu politycy PO wspominali o przyspieszonych wyborach, mówił o tym sam poseł Palikot (a wszak jeden z komentatorów telewizyjnych twierdził, że należy uważnie słuchać Palikota, ponieważ to co on zapowiada to się sprawdza). W swojej analizie z polowy stycznia dr Targalski przedstawił następującą hipotezę: Kryzys jest tak duży, że zniszczy popularność ekipy Tuska. W apogeum kryzysu przypadającym na jesień nastąpi rozłam w PO, rozłamowcy połączą się ze zdobywającą szybko popularność partią (np. Polska XXI).
Dziś w rozmowie z Łukaszem Warzechą Jarosław Kaczyński pośrednio potwierdził prawdopodobieństwo tez Targalskiego. Dr Kaczyński na pytanie czy jest zwolennikiem wcześniejszych wyborów odpowiedział, że teraz nie maja one sensu, jednak byłby zwolennikiem takiego rozwiązania za 6 lub 9 miesięcy, rozumiem więc, że we wrześniu lub listopadzie.
Przesłanką potwierdzającą taką postawę PiS mogłaby być trwająca właśnie kampania medialna, wszak PiS nie od dziś hołduje strategii kampanii „długiego marszu” do wyborów.
Link do artykułu Targalskiego:
http://www.niezalezna.pl/blog/show/id/834


Komentarze
Pokaż komentarze (2)