Forum Ekonomiczne Krynica Forum Ekonomiczne Krynica
483
BLOG

Tusk: Gruzja i Mołdowa bliżej Europy

Forum Ekonomiczne Krynica Forum Ekonomiczne Krynica Gospodarka Obserwuj notkę 6

 Jeszcze kilka lat temu droga do Europy Gruzji i Mołdowy wydawała się bardzo długa

– mówił na sesji inauguracyjnej krynickiego Forum premier Donald Tusk Premier.
Z dużym entuzjazmem przekonywał, że teraz skracamy czas dochodzenia do
wspólnoty europejskiej innym dobijającym się tam krajom dzięki odwadze budowania
standardów wspólnoty Unii.
 
Dzisiaj Polska jest jednym z głównych znaków, że Unia Europejska jest nie do
przecenienia – przekonywał. – Kwestionowanie Schengen, Maastricht, Unii
Europejskiej – to byłaby kapitulacja – mówił. I dalej optymistycznie twierdził, że
kryzys finansowy, jakiego doświadcza Europa, nie jest powodem aby się poddawać,
tylko przeciwnie – jest pretekstem do wzmacniania Unii. Tusk twierdzi, że Unia
Europejska musi wyjść naprzeciw takim krajom jak Gruzja i Mołdowa. I to na Polsce
w szczególności leży obowiązek inicjowania tego procesu. Powołując się na wynik
PKB za IV kwartał ubiegłego roku – gdzie obok Litwy, Łotwy, Estonii i Szwecji Polska
znalazła się w pierwszej piątce liderów – Premier przekonywał, ze tutaj, w tych
krajach, leży największy potencjał, entuzjazm Unii. I te właśnie kraje najmocniej
powinny wspierać dążenia kolejnych krajów w drodze do Unii. Także Białorusi, która
może i powinna liczyć na takie wsparcie, ale pod warunkiem poszanowania praw
obywatelskich, a z tym jak wszyscy wiemy, że będzie problem, z różnym nasileniem,
co najmniej przez kilka najbliższych lat. Wyraźnym znakiem tych zmian ma być
nagroda Forum dla Premiera Mołdowy Vladimira Filata. Ten w swoim przemówieniu
nawiązał do solidarności, i to tej w szerszym rozumieniu takiej która działa w
sytuacjach ekstremalnych jak powodzie czy tsunami.
 
– Najlepszym przejawem solidarności dla Mołdowy byłoby potwierdzenie
perspektywy europejskiej – mówił. Przekonywał, że kryzys, który nęka Europę i
rzutuje na kondycję Unii, nie powinien wpływać na izolację, na zatrzymanie procesu
integracji europejskiej. Pomysłem Vladimira Filata jest wzmocnienie solidarności
poprzez wspólne budowa nie dróg, rurociągów, infrastruktury i technologii. –
Jesteśmy wszyscy na jednej łódce europejskiej, w czasie bardzo burzliwej pogody
– dodał. Filat zachęcał do stworzenia systemu wyższej konkurencyjności sektora
energetycznego, do szukania nowych dostawców, poza Rosją, której jednak z
imienia nie wymienił, a także rozwinięcia prac nad źródłami alternatywnymi energii.
Zaproponował aby konflikt Rosyjsko – Ukraiński potraktować jako sposobność, a nie
kryzys. Prognozował, ze koszty paliwa nie spadną, m.in. z uwagi na rosnącą stopę
życiową w Chinach i Indiach, które potrzebują coraz więcej energii. To bardzo ważne,
że zwrócił na to uwagę. Często bowiem zapominamy, ze Europa jest pępkiem świata
i od nikogo niezależna. A to właśnie państwa środka Azji stanowią obecnie o rozwoju
świata. Mołdowa skraca dystans do Europy poprzez wspólne inwestycje, m.in.
budowę wspólnych sieci gazowych i elektrycznych wespół z Rumunią.
 
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili podziękował polskiemu Premierowi za
inspirujące przemówienie, za polski cud i sam nim zarażony bardzo emocjonalnie
zaczął od kolejnych pochwał. – Polska jest lokomotywą integracji europejskiej,
a polscy przedsiębiorcy najbardziej w Unii elastyczni – powinniśmy się od nich
uczyć. To dzięki Polsce wiele krajów aspirujących do Unii, nadal wierzy we wspólną
Europę – przekonywał. Mówił z głębi tego co sam doświadczył, powołując się
na całkiem niedawną i trudną przeszłość Gruzji. Kilka lat wstecz Gruzja była na
krawędzi katastrofy, i to wtedy dokonała się „rewolucja róż”, najbardziej w sensie
mentalnym. Dzięki niej Gruzini mieli się pozbyć własnych uprzedzeń. Kiedyś Gruzja
była centrum przestępczości zorganizowanej, dziś ma najbezpieczniejszą stolicę w
Europie. – Musieliśmy zlikwidować całą policję. Przez kilka miesięcy w kraju nie było
policji, a mimo to przestępczość nie rosła, wręcz przeciwnie spadała – przekonywał
Saakaszwili. Przed rewolucją 90% elektryczności i 100% gazu Gruzja sprowadzała z
Rosji. Po – sporą część tych źródeł energii Gruzini kupują w Azerbejdżanie, i nawet
sportują do Rosji! Wg Prezydenta Gruzji Europie potrzebny jest dialog, nie izolacja,
nie opcja białoruska.
 
Marek Tomalik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Gospodarka