O solidarności najlepiej mówić w Polsce – Polacy mają w tej sprawie duże doświadczenie. Solidarność to relacje oparte na otwartości, dialogu i pozytywnych emocjach. Tak było wtedy – mówił marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna podczas kolejnej sesji plenarnej na XXI Forum Ekonomicznym.
Uczestnicy dyskusji zastanawiali się, jakiej solidarności potrzebuje dziś Europa. Europa, która stanęła naprzeciw problemom bankructwa Grecji i zadłużenia kolejnych państw Unii Europejskiej.
Kilka tygodni temu Nicolas Sarkozy i Angela Merkel przedstawili propozycję, być może niekonkretną, ale wskazującą pewien kierunek – Europa potrzebuje nowej polityki – powiedział Paweł Lisicki, Redaktor Naczelny Rzeczpospolitej.
Europejska solidarność powinna być odzwierciedlona w konkretnych krokach budżetowych i strukturalnych, musimy stworzyć wieloletnie ramy finansowe i politykę spójności oraz wyeliminować niezdrową konkurencję między regionami. Konkurencja jest ważna, ale musi opierać się na współpracy – odpowiedziała Mercedes Bresso, Przewodnicząca Komitetu Regionów UE. Potrzebujemy dużego projektu, który wzmocni naszą wspólnotowość, bo tylko razem jesteśmy w stanie odbudować siłę Europy. Propozycje są na stole, trzeba tylko dokonać wyboru – dodała.
Grzegorz Schetyna zwrócił uwagę na to, że Europa to nie tylko wspólnota, ale także firma. Firma i zobowiązania tych, którzy za nią odpowiadają chroniąc przed bankructwem. Politycy w tej debacie powinni mniej mówić, a więcej słuchać, przede wszystkim ekonomistów. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, jak traktować pomoc oferowaną państwom, które dotknął kryzys. Jak tę pomoc wspierać, ale także eliminować błędy, które popełniamy – skomentował.
Niemiecki Europarlamentarzysta Elmar Brok był bardziej stanowczy. W tej chwili pomagamy Grecji, ale jedynym warunkiem kontynuowania tej pomocy jest sytuacja, w której Grecy zaczną zmniejszać wewnętrzne zadłużenie. Muszą pracować nad pozyskaniem tych pieniędzy. Przykłady Włoch i Irlandii pokazują, że można radzić sobie z rosnącym zadłużeniem, Grecja natomiast nadal stanowi problem - mówił. A przecież musimy wyjaśnić swoim podatnikom, komu pożyczamy pieniądze – wyjaśnił Brok.
Zdaniem premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego poza solidarnością potrzebujemy także solidności. Nie należy poświęcać zbyt dużej uwagi na dyskusjach o błędach bankrutów, trzeba wziąć się do pracy. Solidarność i solidność muszą iść ręka w rękę – mówił.
Rozpoczynamy epokę podatków dla bogaczy – uważa Diego Lopez, Sekretarz Stanu ds. UE w hiszpańskim MSZ. Kraje bogate powinny pomagać biedniejszym i jeśli chcemy uniknąć efektu domina, musimy zastąpić dług publiczny podatkami. Lopez wspomniał o pomyśle Janusza Lewandowskiego, unijnego komisarza ds. budżetu, który zaproponował wprowadzenie podatku od transakcji finansowych. To czas zrzucenia jarzma długu publicznego – dodał.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)