Niemal przez całe ostatnie półtora roku, zwolennicy odejścia od realiów sprzed afery Rywina dyskutują o przyczynach porażki projektu PiS - PO i z nieukrywanym żalem komentują kolejne epizody z życia aktualnej koalicji, dziieląc się z czytelnikami, słuchaczami i widzami kolejnymi powodami do psychicznego dyskomfortu i absmaku. Wszak wiele jest osób, dla których "porządek" III RP jest nie do przyjęcia i które zgadzają się z postulatami sanacji państwa, popartymi w ostatnich wyborach powszechnych miażdżącą liczbą głosów. Duża część tych wyborców jest oczywiście rozczarowana rządami obecnej koalicji. Nie można powiedzieć, że bezpodstawnie.
Czy mogło być inaczej? Pisałem parokrotnie, że sposób funkcjonowania "dworu" Donalda Tuska bardzo przypomina AWS (dobrze to widać np. w Warszawie). Dzisiejsza "Rzeczpospolita" przynosi studium przypadku, jakby wygladała niedoszła koalicja PiS - PO, przy takim układzie sił, w którym "dwór" rozprowadza sprawy po swojemu, mimo tego, że w obu partiach nie brakuje osób chętnych do współpracy:
________________________________________
Ostatni bastion współpracy PiS z PO w Polsce chwieje się w posadach. Zaczęło się od ataku marszałka sejmiku z Platformy na byłego pisowskiego wicemarszałka. Teraz spór toczą między sobą posłowie obu partii
Według PO chodzi o unijne pieniądze. Politycy PiS sugerują, że awantura to skutek wewnętrznych walk w Platformie. -To pacyfikacja przewodniczącego klubu parlamentarnego Bogdana Zdrojewskiego, który skłania się do współpracy z nami - mówi poseł Dawid Jackiewicz, szef wrocławskiego PiS.
W ubiegłym tygodniu marszałek województwa Andrzej Łoś z PO, kojarzony z sekretarzem generalnym partii Grzegorzem Schetyną, zaatakował poprzednie władze sejmiku z byłym marszałkiem Pawłem Wróblewskim na czele. Zarzucił im nieudolność w reformowaniu służby zdrowia, zmarnowanie 72 mln zł na inwestycje drogowe i kompletne zaniedbanie spraw związanych z funduszami unijnymi. -Do obsługi 500 tys. euro z Europejskiego Funduszu Społecznego nie zatrudniono ani jednego pracownika - mówił Łoś w rozmowie z "Rzeczpospolitą".
Zarzuty Łosia okazały się nie do końca precyzyjne: pieniądze na drogi, a w zasadzie na jedną, w Worku Turoszowskim, przesunięto na ten rok właśnie po to, by nie stracić unijnych dotacji, a pracowników zajmujących się dotacjami pozwalniał sam Łoś, gdy ekipa PO przejęła władzę.
Tymczasem do awantury przyłączyli się parlamentarzyści. Na łamach lokalnej prasy poseł Platformy Zbigniew Chlebowski, minister gospodarki w gabinecie cieni, zapowiedział, że jego partia powalczy o pieniądze dla Dolnego Śląska z nowej puli unijnych dotacji, co zaniedbało PiS. To z kolei rozsierdziło posła Ryszarda Wawryniewicza z PiS. - Pieniądze, o których mówi Chlebowski, to fundusz kompensacyjny, przeznaczony dla czterech województw, którym przyznano najmniej środków. Dolny Śląsk i tak nie dostałby nic z tej puli, bo jesteśmy w czołówce województw -tłumaczy.
Chlebowski z tym się jednak nie zgadza. I zapowiada, że dolnośląscy parlamentarzyści napiszą list otwarty do premiera z żądaniem wyjaśnień dotyczących zasad podziału tych środków.
Poseł Dawid Jackiewicz, szef wrocławskiego PiS, nie owija w bawełnę: - Chodzi o to, by pokazać, że jedyne województwo, w którym rządziliśmy w poprzedniej kadencji, to seria klęsk. Szkoda, bo Dolny Śląsk to jedno z niewielu miejsc w kraju, gdzie współpraca PO i PiS układała się dobrze. A marszałek i poseł Chlebowski, ludzie podporządkowani Grzegorzowi Schetynie, realizują jego strategię osłabiania Bogdana Zdrojewskiego.
Zbigniew Chlebowski uważa, że podłożem konfliktu jest wyłącznie dobro regionu i nie ma tu żadnych podtekstów. - Politycy PiS chcą w ten sposób usprawiedliwiać swą nieudolność - tłumaczy. Twierdzi, że koalicja z PiS jest niemożliwa i niepotrzebna. - W sejmiku poprzedniej kadencji rządziło PiS. Pokazali to, co dzieje się teraz na szczeblu krajowym. Zmarnowany czas, zmarnowane pieniądze.
Spór znów wybuchnie pod koniec tygodnia. Wtedy PiS, które powstrzymywało się od recenzowania Platformy, oceni 100 dni rządów PO na Dolnym Śląsku. -Musimy odpowiedzieć na ataki, ale zdaję sobie sprawę, że ostatni bastion możliwej koalicji PO z PiS padnie - ubolewa Jackiewicz.
W poprzedniej kadencji władzę w województwie sprawowało PiS wspólnie z LPR i uciekinierami z SLD. Platforma formalnie nie była w koalicji, lecz ją wspierała. Obecny marszałek Andrzej Łoś był radnym wojewódzkim i częstym uczestnikiem posiedzeń zarządu. Jeszcze jako kandydat na marszałka wyrażał nadzieję, że współpraca z PiS będzie układała się dobrze, tak jak to było w przypadku formalnej koalicji PO i PiS w Radzie Miejskiej Wrocławia.
JAROSŁAW KAŁUCKI
http://rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070313/kraj/kraj_a_5.html
________________________________________
Nietrudno sobie wyobrazić, jakby to się skończyło w skali centralnej. Ponowną totalną kompromitacją obozu centroprawicowego, triumfalnym powrotem LiD - być może pod patronatem Aleksandra Kwaśniewskiego - oraz restytucją III RP w wersji oryginalnej. Jeżeli do tego dodamy prawdopodobne otwarte starcia dawnej prowałęsowskiej części służb z płk. Miodowiczem na czele z ludźmi PiS odpowiedzialnymi za służby - pierwsza sprawa z rzędu: szafa Lesiaka - trudno oprzeć się wrażeniu, za przeproszeniem, totalnej rozpierduchy.
Po tych wszystkich zawirowaniach związanych z obecną koalicją i jej działaniami oraz błędami premiera i prezydenta, z dzisiejszej perspektywy nie mam wątpliwości:
- dokumenty z inwigilacji prawicy ujawnione
- lustracja nabiera tempa - o wielu sprawach wiemy znacznie więcej, niż przed ponad rokiem.
- polityka zagraniczna, MIMO, działań min. Fotygi mi odpowiada
- z gospodarką, oględnie pisząc, nie dzieje się nic złego
- i, przede wszystkim: po półtora roku od wyborów dwie partie centroprawicowe wciąż łącznie mają średnio 50% poparcia, zjednoczona lewica ok. 10%, a Samoobrona i LPR nieco ponad 5%. Jakby to wyglądało po 1,5 roku niekończącej się awantury w "staro-prawicowym" stylu? Strzelam: LiD - 25%, SO - 15%, LPR - 12%, PO - 11%, PiS - 9%, PSL - 7%.
Może przyśpieszone wybory?
PS Idzie wiosna, więc ruszają publikacje sondaży, mających podkęcić przesilelnie (szanse wirtualnych partii Kwaśniewskiego i Rokity). Czy podzielą los badań dot. szans T. Lisa i J. Kwaśniewskiej w wyborach prezydenckich 2005?
Inne tematy w dziale Polityka