Onet informuje o tekście w "Washington Times" na temat polityki liderów PiS. Artykuł prof. Ewy Thompson ma być polemiką ze znaną publikacją Adama Michnika w "New York Times", w której tradycyjnie zwolenników dekomunizacji i lustracji oskarżył on o tendencje autorytarne i, jakżeby inaczej, porównał Kaczyńskich do KGB-isty. Taka to żelazna, świetnie znana "logika".
Tekst Thompson zawiera atrakcyjne dla antykomunisty (i samych Braci) tezy, np.
O ile zarówno Michnik, jak i Putin podzielali kiedyś wiarę w komunizm, to Kaczyński nigdy nie uległ takim złudzeniom (...) W ciągu roku cały aparat bezpieczeństwa, w znacznym stopniu odziedziczony po czasach komunistycznych, został oczyszczony z rosyjskich i sowieckich agentów. Były piski i wrzaski, a wyznaczonego do tego zadania Antoniego Macierewicza demonizowano w lewicowo-liberalnej prasie. Zadanie jednak zostało wykonane, z korzyścią nie tylko dla Polski, ale i NATO, którego Polska jest członkiem. (tłum. Onet)
Generalnie zgoda, jednak trudno ukazanie się dzisiaj takiego tekstu odebrać inaczej, niż jako element kampanii okołonegocjacyjnej dot. tarczy antyrakietowej. A. Michnik swój tekst napisał 25.03.2007, a wcześniej mieliśmy do czynienia z całym szeregiem wypowiedzi i publikacji dających się podsumować jako "piski i wrzaski". Tymczasem tekst ukazuje się dzisiaj. Przy dobrej znajomości braku dystansu braci Kaczyńskich do tekstów na swój temat, artykuł prof. Thompson prawdopodobnie ma podkreślić, że amerykańskie środowiska konserwatywne są przychylne polityce PiS (zwłaszcza na tle "wrażych" i publikujących paszkwile Niemców).
Na kulturalne zachowanie należy odpowiedzieć tym samym, jednak trudno poświęcać choć chwilę na złudzenia, że gdy profesjonalny przedstawiciel handlowy chwali nasz ubiór, w dalszym ciągu przedstawicielem pozostaje, nie zmieniając się w specjalistę od polskiej konfekcji.
Zaproponować miejsce przy stole, filiżankę dobrej herbaty... i po standardowych konwenansach przejść do interesów. Wszak to oczywiste. Na pewno?
PS Kilka dni temu na poglądy pani profesor zwrócił uwagę "salonowiczów" Filip Memches. Moment publikacji w "W.T." osoby prezentującej takie podejście nie wydaje się przypadkowy. Poniżej notka, która pojawiła się pod wywiadem, jaki F. Memches przeprowadził z nią dla "Dziennika".
Ewa M. Thompson jest profesorem literatury porównawczej i slawistyki na Uniwersytecie Rice w Houston, a także redaktorem kwartalnika "Sarmatian Review". Studia rozpoczęła na Uniwersytecie Warszawskim, doktoryzowała się na Uniwersytecie Vanderbilt w USA. Później wykładała m.in. na uniwersytetach Indiana, Vanderbilt, Indiana State, Virginia i Ohio. Jest autorką wielu książek i artykułów z dziedziny literaturoznawstwa i politologii. W Polsce ukazały się: "Trubadurzy Imperium" (2002) i "Witold Gombrowicz" (2002). Ostatnio w nrze 137 z 18 listopada ub.r. zamieściliśmy jej tekst "Sarmatyzm i postkolonializm".