Motto:
Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty
wzmocnić warty u wszystkich bram.
(...)
Oto Partia - ludzkości wzrok
Oto Partia siła ludów i sumienie
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie
Wisława Szymborska (po śmierci Stalina)
Zgodnie ze scenariuszem opisywanym kilka tygodni temu, były komunistyczny aparatczyk, apologetka stalinizmu oraz jawny już TW, którego godność - jak widać - w najmniejszym stopniu na owym ujawnieniu nie ucierpiała, zamierzają "bronić polskiej demokracji" przed kaczystowskim reżimem. Szkoda trochę, że nie skorzystano z nazwy Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, byłaby to świetna pointa tej inicjatywy. Na szczęście nawiązano do tradycji "Solidarności", co ma znacznie większy ciężar gatunkowy, niż wcześniejsze deklaracje "liderów" SLD związane z uznaniem za "swoje" Postulatów Sierpniowych. W. Olejniczak i G. Napieralski nie mieli okazji wybrać, czy zająć miejsce "tam, gdzie stało ZOMO", czy po drugiej stronie. Większość czołowych twórców RnRD okazję taką miała. Niektórzy znacznie wcześniej, niż w Sierpniu '80.
Wisława Szymborska pisała wszak:
Partia. Należeć do niej.
Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.
Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze
co się może zdarzyć
Fakt, że osoby z takim "dorobkiem" podpisują deklarację, w której zarzucają aktualnie rządzącym, że lekceważą zasady państwa prawa, dążą do jego upartyjnienia i ideologizacji zasługiwałby po prostu na wyśmianie, gdyby wśród jej sygnatariuszy o świetnym samopoczuciu nie znalazł się np. Władysław Frasyniuk. Oczywiście jest konsekwentny - tego wyboru dokonał już w ROAD. Nie zmienia to beznadziejnego wrażenia, jakie sprawia obecność zasłużonych opozycjonistów w takim przedrywinowym "towarzystwie". Kolejny passus również wiele mówi: Jesteśmy zdecydowani wspierać środowisko dziennikarzy broniących swej niezależności i wolności mediów. Rozumiem, że wymienianie spółek giełdowych tym razem było niewskazane? ;)
Cóż, jaka III RP, tacy jej obrońcy. Tym większy szacunek dla prof. Bartoszewskiego, że odmówił uczestnictwa w tym przedsięwzięciu, zabezpieczanym logistycznie przez znanych państwowców. W. Czarzastego i P. Piskorskiego.
PS Jeżeli B. Komorowski miałby problem z dotarciem do info, co o tym piszą na Jamajce, zawsze może wspomnieć, że podobna inicjatywa - Ruch na rzecz Praw Człowieka i Demokracji (Human Rights and Democracy Movement) jest partią polityczną w Tonga. Jak podaje Wikipedia, liderem partii jest Uliti Uata, a wyborach parlamentarnych 2005 RPCiD uzyskał 7 mandatów.
Inne tematy w dziale Polityka