Foxx Foxx
52
BLOG

Czy Przymierze Prawicy dogoni BMW?

Foxx Foxx Polityka Obserwuj notkę 17

Jak podaje dzisiejsza prasa, Jerzy Polaczek ma na najbliższym spotkaniu z premierem zgłosić kandydaturę K.M. Ujazdowskiego na stanowisko wicepremiera. Konkurowałby on o nie z P. Gosiewskim. Jest to kolejna szansa dla PiS, by zdyskontować odejście grupy Marka Jurka. Pierwszym zyskiem są wyniki ostatnich sondaży. Dwa badania już potwierdziły wzrost poparcia. Podobnie, jak Galba uważam, że nie ma w tym zjawisku niczego nadzwyczajnego. Wielu wyborców PiS z jednej stony za priorytet uważa rozmontowanie republiki bananowej oryginalnej III RP, a z drugiej - z dużym dystansem podchodzą do stylu uprawiania polityki charakterystycznego dla polskiej prawicy na początku lat '90-tych.

Tymczasem osoby związane z PP, które zostały w PiS coraz częściej pojawiają się "w eterze". Co ciekawe, robią to w zupełnie odmienny sposób, niż M. Jurek, czy M. Piłka. Wystarczy zwrócić uwagę na wypowiedzi K.M. Ujazdowskiego (np. aktywność w promocji kandydatury Wrocławia na Expo 2012 - wcześniej m.in. totalna krytyka amnestii maturalnej R. Giertycha), czy P. Zalewskiego (koncyliacyjna wizja prowadzenia polityki zagranicznej w konsultacji z opozycją).

Część postu, którą teraz napiszę, sprawia mi pewien kłopot. Z jednej strony w S24 jest wielu analityków sceny politycznej (włącznie z dziennikarzami sejmowymi). Z drugiej jednak conajmniej tyle samo osób nie wnika w struktury frakcyjne partii politycznych. Z myślą o tych drugich - dwa słowa o Przymierzu Prawicy. Partię tą założyli politycy SKL (Stronnictwo Konserwatywno-Ludowe), którzy po kilku voltach swojego lidera, J.M. Rokity (początkowo zdecydowanego przeciwnika integracji z PO), nie zgodzili się na wejście do Platformy (grupie tej przewodzili K.M. Ujazdowski oraz, zapomniany już trochę, W. Walendziak), działacze Ligi Republikańskiej (z Mariuszem Kamińskim na czele) oraz członkowie ZChN, kontestujący działania zespołu chrześijańsko-narodowego w klubie parlamentarnym AWS. Szefem tego zespołu był... Stefan Niesiołowski. Co ciekawe, w tej frakcji PP znaleźli się nie tylko tacy politycy, jak Marek Jurek, czy Marian Piłka, ale również znacznie bardziej centrowi: K. Marcinkiewicz i K. Szymański. W wyborach 2001 kandydaci P.P. startowali z list PiS, wprowadzając do Sejmu 17 posłów, którzy weszli następnie w skład klubu parlamentarnego partii braci K. Pierwszym prezesem Przymierza został K.M. Ujazdowski, a Radzie Politycznej przewodniczył Marek Jurek. W czerwcu 2002 P.P. zjednoczyło się z PiS.

Dlaczego zanudzam szczegółami, które niewiele osób obchodzą i o których mało kto pamięta? Otóż mam wrażenie, że - m.in. dzięki "krótkiej ławce" PiS - P.P ma wreszcie realne szanse, by zyskać większy udział we władzy (co, moim zdaniem, byłoby korzystne zarówno dla PiS, jak i dla jakości tej władzy). Pamiętam głosy po nominacji L. Dorna na fotel marszałka, że była ona votum nieufności dla środowiska P.P. ze strony J. Kaczyńskiego (kolejne "rozczarowania" Marcinkiewiczem, później Jurkiem). Prawdopodobnie tak było. Jednak o ile politycy tej frakcji nie mają szans w konkurencji z "trzecim bliźniakiem", o tyle są po prostu bardziej profesjonalni, niż bierni, mierni, ale wierni w rodzaju Gosiewskiego, Kuchcińskiego, czy Suskiego. Odejście grupy M. Jurka paradoksalnie wzmacnia pozycję środowiska P.P. Wreszcie jakieś dowartościowanie go nie musi się wiązać z afirmacją pomysłów M. Piłki, czy działań A. Zawiszy w komisji bankowej.

Zgodnie z przewidywaniami - wiosna jest ciekawa :)
Foxx
O mnie Foxx

foxx@autograf.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka