Ogłaszając "rozstrzygnięcie" sprawy doktora G., Galopujący Major nie wspomniał o tym, że:
- zarzuty już raz były oceniane przez sąd, który pana doktora aresztował.
- warszawski Sąd Okręgowy zwolnił pana doktora za kaucją, a nie cofnął sankcję aresztu, jako nieuzasadnioną.
- Ziobro podtrzymuje wszystkie swoje opinie i zamierza ujawnić dowody przeciw doktorowi G., tak by sprawa była transparentna dla wszystkich.
- prokuratura będzie się odwoływać od decyzji sądu.
- nie istnieje żaden (nawet nieprawomocny) wyrok w sprawie G.
Rozumiem, że koniecznie trzeba multimedialnie ścigać rządzących, jednak gdybyśmy trzymali się faktów - wychodziłoby to lepiej ;). Żeby było jasne (pisałem już o tym), w ogóle jestem przeciwny takim spektaklom, jakie funduje minister sprawiedliwości. Nie zmienia to faktu, że rząd prawie nigdy nie jest krytykowany przez obrońców III RP. Raczej podszczypywany. A szkoda, bo jest go za co krytykować. Krytyka jednak wymaga chłodnego spojrzenia...
Z odpowiedzi na pytanie, kto jest odpowiedzialny za całą sprawę, zaproponowanych przez Majora, wybieram bramkę numer 3:
"Aleksander Kwaśniewski bo upił się w Charkowie."
:)
Inne tematy w dziale Polityka