Foxx Foxx
163
BLOG

Trójeczki: trójpodział władzy w III RP, czyli tragifarsa

Foxx Foxx Polityka Obserwuj notkę 21

Jak podaje "Gazeta Polska", jednym z sędziów TK, którzy się będą "naradzać" nad konstytucyjnością ostatniej nowelizacji ustawy lustracyjnej jest Marek Mazurkiewicz, który w 1992, jako poseł (!) SLD, komentując ówczesną ustawę lustracyjną był łaskaw udzielić następującej wypowiedzi:

Otrzymaliśmy przecież ostatnio pakiet projektów ustaw dotyczących tzw. lustracji i dekomunizacji - jeden z nich, jak na ironię, sygnowany przez tzw. Komisję Praw Człowieka i Praworządności naszego Senatu. Nawiązują one wprost do, zdawałoby się już dla ludzi mego pokolenia definitywnie przekreślonych przez historię, niesławnych wzorców ustaw norymberskich III Rzeszy czy stalinowskiego ustawodawstwa z czasów wielkiej czystki. Przypomnijmy, że podpisane przez Hitlera ustawy norymberskie były podstawą jego rasistowskiej polityki. Zakazywały m.in. zawierania małżeństw z osobami narodowości żydowskiej.

Zostawiając na boku ciągłe przywoływanie dwóch ekstremalnych postaci socjalizmu (internacjonalistyczny i narodowy), jako retorycznej maczugi na przeciwników politycznych (nie popierających żadnej z powyższych form lewicowego reżimu*), dokonywane przez byłych (?) zwolenników, działaczy, czy beneficjentów jednego z nich, chciałbym się skupić na bycie wirtualnym. Niezawisłości TK i innych "niezależnych" urzędów III RP. Różne osoby, w tym ja, pisały o tym wielokrotnie. Wydawałoby się, że w kwestii upartyjnienia tych instytucji większego surrealizmu, niż były szef partii politycznej na stanowisku szefa NBP, który daje zlecenia fundacji żony prezesa nie  można  sobie  wyobrazić... No,  może z wyjątkiem, kandydatów na prezesa TK, których trybunał  łaskawie dał aktualnemu prezydentowi do wyboru: jeden związany z  AWS, drugi  z SLD. Czy stwierdzenie tego oczywistego faktu jest podważaniem godności ww. instytucji? Obawiam się, że jest nim raczej polityczne ich zawłaszczenie, dokonane przez środowiska, które nie otrzymały od wyborców mandatu na przejęcie tak wielu sfer funkcjonowania państwa. Samego przejęcia dowodzi wcześniejsza/aktualna (np. polityczna publicystyka prof. Safjana w czasach, gdy był urzędującym prezesem "niezawisłego" TK) działalność polityczna osób piastujących... "apolityczne" przecież stanowiska. W tym kontekście, uniżona prośba do wszystkich twierdzących, że TK ze względu na swoją niezawisłość nie powinien podlegać krytyce politycznej (nomen-omen). Cierpliwości - będzie niezawisłość i apolityczność - nie będzie krytyki. 

 

* Pisałem już o tym:

Bolszewia nacjonalistyczna a internacjonalistyczna.

Z programu Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotniczej (Adolf Hitler, "Mein Kampf", Krosno'92 - Aneks):

- żądamy nacjonalizacji wszelkich przedsięwzięć, które dotychczas ukształtowały się w formie kompanii (trustów)

- żądamy stworzenia i utrzymania zdrowej średniej klasy, natychmiastowego uspołecznienia nieruchomości służących działalności hurtowej i oddania ich w dzierżawę drobnym kupcom za niewielką opłatą (...).

- żądamy reformy własności ziemskiej zgodnej z naszymi narodowymi potrzebami, uchwalenia prawa konfiskaty ziemi na cele społeczne bez odszkodowania, zniesienia odsetek od pożyczek przeznaczonych na rolnictwo oraz zapobiegania wszelkim spekulacjom ziemią

- należy zakazać wydawania prasy, która nie przyczynia się do pomyślności narodu. Domagamy się stosowania środków prawnych umożliwiających zwalczanie wszelkich tendencji w sztuce i literaturze oraz zlikwidowanie instytucji, które występują przeciwko wymienionym zadaniom.

Tyle program. Teraz fascynacja.
... W Berlinie, po wojnie, byłem obecny na masowej demonstracji marksistów przed królewskim pałacem. Morze czerwonych flag, czerwonych szarf i czerwonych kwiatów dawało zewnętrzny obraz siły temu tłumowi, który oceniłem na około sto dwadzieścia tysięcy osób. Czułem i rozumiałem, jak łatwo człowiek na ulicy pozostaje pod wrażeniem sugestywnej magii - takiego wspaniałego przedstawienia.

Adolf Hitler, "Mein Kampf", Krosno '92, s. 193

Reasumując: narodowy socjalizm (jak każdy socjalizm) jest z zasady sprzeczny z jakąkolwiek myślą prawicową, bo m.in. podważa prawo własności; chce objąć państwową kontrolą wychowanie dzieci uznając, że zrobi to lepiej, niż rodzicie; podważa tradycyjną strukturę społeczeństwa gardząc klasą, którą Hitler w "Mein Kampf" nazywa "mieszczaństwem"; zwalcza religię. To tak, w kwestii  formalnej ;)

Foxx
O mnie Foxx

foxx@autograf.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka