Minęło trochę czasu i na naszych oczach znów dzieje się magia. Ci sami ludzie, którzy zachwycali się gdańskimi trickami dot. uniknięcia złożenia zgodnego z prawem oświadczenia lustracyjnego, wyczynami w stylu notki "pocałujcie mnie w d...", dokonywanymi przez niekórych profesorów, czy aferą rozpetaną przez prof. Geremka, dzisiaj pałają (nie)świętym oburzeniem, że premier nie przyśpiesza procedury druku Dziennika Ustaw tak, jak to robił w przypadku aktów prawnych forsowanych przez PiS. Dziennikarze, politycy i "niezależni" eksperci, którzy bronili postawy nie podporządkowywania się prawu, "z którym się nie zgadzają" - dzisiaj twierdzą, że NIE ŁAMANIE prawa przez premiera, to skandal.
Co więcej, sam TK tak się śpieszył z orzeczeniem, że nie określił ani vacatio legis dla jego wejścia w życie, ani nie sformułował instrukcji w rozmaitych szczegółowych sferach, które paraliżuje zaserwowany przezeń "knot prawny" (za ks. Isakowiczem-Zaleskim, dzisiejszy "Dziennik"). Wstrzymanie ponad tysiąca projektów badawczych opartych na archiwach IPN, jest nie tylko (jak twierdzi dr Dudek) złamaniem 73 art. Konstytucji:
Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.
... lecz w kontekście faktu, iż sformułowanie "archiwa IPN" nie pokrywa się z "materiały dot. TW, KO i OZI" (gdyż te ostatnie stanowią... mniejszość zbiorów IPN), jest po prostu kpiną. Conajmniej w odniesieniu projektów, których autorzy nie korzystają z dokumentacji SB odnoszącej się do jej współpracowników, jest to najzwyczajniej w świecie wprowadzenie cenzury. Gdzież więc są Katoni "demokracji" i "praw człowieka"? Dlaczego "Niosący Światło" nie reagują na pierwsze ograniczenie swobody badań naukowych po '89? Sprawa jest "nieco" poważniejsza, niż przedszkolne harce w stylu "całowania...", czy umieszczanych na drukach oświadczeń tekstów na poziomie "Kacor jest gupi".
W takiej sytuacji włoski strajk premiera jest jedyną szansą dla wszystkich, którzy chcą jeszcze złożyć wnioski o udostępnienie materiałów IPN dot. działań organów bezpieczeństwa w latach 1944-90. Dokumenty złożone do momentu publikacji wyroku Trybunału, zgodnie z prawem, będą uwzględnione przez Instytut.
Dlatego szanowne "wykształciuchy" - jak w tytule :)
Inne tematy w dziale Polityka