Foxx Foxx
47
BLOG

"Partia dobrej zmiany"

Foxx Foxx Polityka Obserwuj notkę 53

Władze PO robiły wszystko, by Jan Rokita, który celowo nie został przewidziany w scenariuszu konferencji jako prelegent, pojawił się na niej i „dał twarz”. - tak zaczyna się część relacji z konwencji PO w dzisiejszym"Życiu Warszawy" dotycząca partyjnej pozycji "premiera z Krakowa".

Ciekawe, czy autorka zauważyła dwuznaczność tego zwrotu... W każdym razie, relacja ta jest interesująca ze względu na przytoczone wypowiedzi działaczy Platformy oraz zwrócenie uwagi na ciągłość jej wielokrotnie opisywanych cech.

– Wiele osób w Platformie szanuje Rokitę. I nie podoba się im, że kierownictwo partii traktuje go instrumentalnie i manifestuje z nim jedność wtedy, gdy jest to potrzebne – komentował jeden z posłów Platformy. Według naszych informacji, działacze ze Śląska przygotowują spotkanie z Rokitą, by porozmawiać z nim o sytuacji w partii. (...)

Na niedzielnej konferencji Platforma przyjęła założenia programowe; ostateczna wersja programu ma być przyjęta do końca roku. Najważniejsze z nich to przekształcenie Senatu w izbę korporacyjną, 15-proc. podatek liniowy, odbiurokratyzowanie gospodarki, likwidacja użytkowania wieczystego i system ubezpieczeń zdrowotnych oparty na trzech filarach.

– Znów usłyszeliśmy deklaracje programowe, ale brak jest wytycznych do działania, konkretnych wskazówek, jak Platforma zamierza osiągnąć to, co sobie założyła – mówił samorządowiec z Dolnego Śląska. – Nie możemy się ciągle prezentować jako anty-PiS, to za mało – kontestował wypowiedź Donalda Tuska działacz z Lubuskiego.
(...)

Jeden z samorządowców zwrócił uwagę na inny problem: – Decyzje zapadają wyłącznie centralnie poza lokalnymi strukturami. Brak jest też wyraźnych zasad partyjnego awansu. Najwyraźniej dominuje zasada: mierny, ale wierny. Trzeba jasno powiedzieć, że Platforma – jak inne partie – jest wodzowska. (...)

(źródło)

Jednym słowem: nic nowego. Po raz kolejny można tylko zadać pytanie, jakiej amatorszczyzny wymaga taka stagnacja, gdy po prawie dwóch latach rządów koalicji, która jest jednocześnie nieakceptowana przez Polaków (również wielu wyborców PiS), popełnia szereg błędów oraz jest atakowana przez wpływowe środowiska i część największych mediów? Jak to jest możliwe,  że partia chcąca uchodzić za rezerwuar fachowców nie dość, że poszła do wyborów parlamentarnych bez programu (by dokładnie rok temu, z "braku laku" formalnie przyjąć za dokument programowy tekst wcześniej "wiszący" na witrynie J.M. Rokity), na kolejnej "konferencji programowej" przyjęła... "założenia programowe", czyli hasła pozbawione konkretów. Znowu się przewija podatek liniowy. Cierpliwie czekam na wyliczenia: jak wprowadzenie takiego podatku "z roku na rok" wpłynie na stan budżetu, jeżeli wcześniej nie przeprowadzi się fundamentalnej reformy redystrybucji środków na rozbudowany i skomplikowany strukturalnie polski socjal. Jak na razie, "liberałowie" wciąż nie chcą zauważyć, że znacznie wcześniej, niż gospodarka odczułaby impuls wynikający z krzywej Laffera, nastąpiłby krach finansów państwa. Nie różnią się więc stopniem populizmu od Samoobrony z okresu kampanii wyborczej. Chyba, że - w sposób charakterystyczny dla Donalda Tuska - po raz kolejny "tak sobie gadają"...

Ktoś powie, że ten tekst jest przewidywalny (moje preferencje polityczne), a temat to samograj. Być może. Jednak jako osoba uważająca, że obóz postkomunistyczny powinien być zmarginalizowany, życzyłbym sobie by strona postsolidarnościowa była możliwie silna. Dobra merytorycznie opozycja, siłą rzeczy, jakoś oddziałuje na taktyki wybierane przez rządzących.

Niestety, nie u nas.
Foxx
O mnie Foxx

foxx@autograf.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka