W dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" Bartosz Węglarczyk i Łukasz Lipiński proponują, by byli szefowie MSZ zbadali sprawę więzień CIA na terenie Polski. Uzasadniają to ich autorytetem oraz niezależnością. Propozycja autorów jest bardzo szczegółowa - przedstawiciele "czwartej władzy" wskazują wręcz kandydatów, którzy mieliby - ich zdaniem - otrzymać dostęp do wszystkich dokumentów i osób objętych dochodzeniem. Od komisji powinno zależeć, co ujawnić opinii publicznej po zakończeniu śledztwa - tak by nie narażać sojuszy i bezpieczeństwa narodowego Polski.
Kto, zdaniem dziennikarzy "G.W." jest tak niezależny, by dysponując ultra kompetencjami, bez najmniejszego mandatu demokratycznego, sprawdzać czy politycy jednego z filarów Lewicy i Demokratów (A. Kwaśniewski, Leszek Miller, Jerzy Szmajdzińskii in.) nie wprowadzili polskiego społeczeństwa w błąd i nie narazili Polski na poważne problemy w UE? Ależ oczywiście Dariusz Rosati i Bronisław Geremek - Władysława Bartoszewskiego pomijam - od momentu podpisania przez niego średnio udanego listu byłych ministrów SZ co jakiś czas "obrońcy demokracji" starają się wykorzystać ten niewątpliwy autorytet przeciwko aktualnie rządzącym (ostatnio: próba wciągnięcia profesora do Ruchu na Rzecz "Demokracji").
Ciekawe, jak mijający czas i zmienne realia nie wpływają na sposób myślenia. W pomyśle dwóch - młodych przecież (z pokolenia postopozycyjnego) dziennikarzy ogniskuje się cały pakiet cech tak charakterystycznych dla elit oryginalnej III RP.
- "Gazeta" zgłasza projekt polityczny.
- Proponuje (bardzo szeroki) zakres kompetencji oraz wskazuje "niezależne" autorytety... z własnego środowiska.
- Nie przejmuje się takimi drobiazgami, jak mandat dany przez wyborców konkretnym partiom politycznym.
Warto zwrócić uwagę, że ten sposób myślenia obnaża prosta sprawa. Prawdziwy (a nie .pl) demokrata postulowałby stworzenie parlamentarnej komisji z przewagą opozycji i szefem z największej partii opozycyjnej (zwłaszcza, że ma ona dobrych fachowców od polityki zagranicznej - trochę trudniej z obronnością, ale nikt nie jest doskonały). Platforma w wyborach 2005 zyskała bardzo poważny mandat społeczny i w porządku demokratycznym jest głównym przedstawicielem społeczeństwa, którego zadaniem powinna być kontrola działań władzy. Niestety, zarówno takie pomysły, jak i kolejne pozwy Adama Michnika świadczą o tym, że demokracja.pl różni się od demokracji w stopniu podobnym, jak demokracja ludowa. No, i co na taką propozycję Trybunał Konstytucyjny. Wszak Ustawa Zasadnicza nie przewiduje takiej instytucji, jak "komisja autorytetów".
Na koniec chciałbym po raz kolejny zwrócić uwagę na pewien szczegół w toku myślenia dziennikarzy "G.W.". Otóż teza od której wychodzą zakłada wymóg niezależności członków komisji nie od osób, które podejmowały (lub nie) decyzje o zgodzie na zakładanie więzień CiA na terenie Polski, ale od władzy obecnej, która za dobrą monetę przyjęła deklaracje A. Kwaśniewskiego i L. Millera, że takiej zgody nie było.
"Logika" trochę podobna do tytułu "Co nam czytać zakazano" odnoszącego się do listy z mądrą inaczej propozycją "speców" Giertycha dot. zmian zestawu książek, które MEN czytać... nakazuje w szkołach. Logika.pl
Inne tematy w dziale Polityka