Foxx Foxx
168
BLOG

X (Edward Mazur jako wieloletni agent SB, a potem UOP, był infor

Foxx Foxx Polityka Obserwuj notkę 42

X, czyli "kryptonim archiwów, w których ukryto dowody wszystkich zbrodni III RP". Zainteresował mnie ten punkt odpowiedzi Popisowca na Alfabet Galby. Z wielu względów.

Zadziwia automatyzm opowiedzenia się po stronie oryginalnej III RP tylko dlatego, że nielubiana partia ma na sztandarach walkę z jej patologiami. Zbrodnie? Czy morderstwo gen. Papały to historia z "Archiwum X"? Jak dzisiaj donosi Wprost.pl:

Bieszyński był głównym świadkiem obrony przed amerykańskim sądem podejrzewanego o zlecenie zabójstwa gen. Marka Papały biznesmena. Sąd prowadził postępowanie w sprawie ekstradycji Mazura do Polski.
Zdaniem prasy, Bieszyński, wydalony półtora roku temu pułkownik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i były dyrektor zarządu śledczego UOP, w 2004 roku umożliwił ucieczkę Mazura z Polski, co umożliwiło temu ostatniemu wieloletnią bezkarność
.

A Onet rozwija:

Bieszyński był szefem departamentu postępowań karnych w UOP, a od 2002 r. w ABW prowadził sprawę zabójstwa Papały. Przed sądem w Chicago zeznał, że Mazur jest niewinny. Dodał, że zdaje sobie sprawę "z ryzyka dla siebie" z powodu zeznawania w procesie Mazura, ponieważ "żyje w Polsce".

Mówił także, że swą opinię opiera na dokumentach sprawy, które przejrzał, oraz własnych doświadczeniach ze śledztwa. Sugerował, że zgromadzone przeciw Mazurowi dowody są bez wartości, i że władze RP chcą obciążyć go winą za niepopełnione przestępstwo. Mówił też, że koronny świadek oskarżenia gangster Artur Zirajewski, który zeznał, że Mazur oferował 40 tys. dolarów za zabójstwo Papały, jest zupełnie niewiarygodny.

Media podawały - co potwierdził b. rzecznik prasowy policji Paweł Biedziak - że Bieszyński "wrabiał wdowę po Papale w zabójstwo męża"
.

Wzorcowy przykład "systemu" III RP, który musiał dostać votum nieufności w wyborach 2005, by zapadł pierwszy wyrok w sprawie kopalni "Wujek", ponad 100 SB-ków, którzy przed weryfikacją uciekli do MO straciło etaty w KGP, a prokuratorzy wojskowi oskarżający w procesach politycznych (m.in. w stanie wojennym) wylecieli z biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Ujawniono dokumenty dot. inwigilacji legalnych partii politycznych. Z każdym dniem wszystko, co zbywano protekcjonalnym uśmiechem jako teorie spiskowe staje się widoczne w skali przekraczającej pomysły zawodowych zwolenników tego typu teorii. WSI? Ciekawe, że zeznania oficerów oskarżonych w tzw. aferze bakszyszowej oraz wyrok Sądu Najwyższego w tym procesie przeszły praktycznie bez echa...

Licznymi błędami Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie uzasadniał we wtorek Sąd Najwyższy uchylenie wyroków skazujących w "aferze bakszyszowej" - korupcji przy przetargach na odbudowę Iraku w wielonarodowej dywizji pod polskim dowództwem.

Zwracając sprawę do WSO, Izba Wojskowa Sądu Najwyższego uznała, że skład sądu, który w maju 2006 r. wydał wyroki skazujące, mógł rodzić "uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności". Ten sam skład skazał bowiem wcześniej grupę tych oskarżonych, którzy sami poddali się karze, a ich zeznania były główną podstawą wyroku skazującego wobec głównych oskarżonych.

W ustnym uzasadnieniu prawomocnego wyroku SN długo wyliczał błędy WSO, który "nie podołał trudom sprawy"; "wydał wyrok bardzo schematyczny i ogólnikowy"; jego oceny są "pobieżne i powierzchowne"; pisemne uzasadnienie wyroku jest "bardziej beletrystyczne niż prawnicze"; bezpodstawnie utajnił część sprawy.

Jak mówił sędzia SN Andrzej Tomczyk, na uboczu zainteresowań WSO pozostały okoliczności związane z działaniami Wojskowych Służb Informacyjnych, co do których legalności "można mieć bardzo poważne wątpliwości" (nie rozwinął tego wątku). Podczas rozprawy w SN jeden z oskarżonych zarzucił wojskowej prokuraturze, że "sfabrykowała sprawę tak, by chronić interesy WSI i wyższych oficerów", a "głównym sprawcom" nie postawiła zarzutów.

Obrońcy nie kryli po wyroku satysfakcji z uwzględnienia apelacji przez SN. "SN zmasakrował wyrok" - powiedział główny oskarżony płk Mariusz S., który dowodził grupą CIMIC (Centralna Grupa Wsparcia i Współpracy Cywilno-Wojskowej), zajmującą się m.in. organizacją przetargów w Iraku. WSO skazał go na 4 lata więzienia; wydalenie ze służby i 245 tys. zł grzywny
. (PAP)

(źródło)

To jest rzeczywistość III RP, zupełnie niezależna od naszych poglądów, czy sympatii politycznych. Pożartować zawsze miło, jednak w latach starożytnych, gdy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie mianowała swojego ochroniarza z czasów NBP na stanowisko szefa warszawskiej straży miejskiej, bo inni kandydaci "oddali konkurs walkowerem" nie stawiając się na rozmowy kwalifikacyjne, a mazowiecki baron SLD został członkiem zarządu Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, Platforma widziała te patologie równie ostro, jak PiS.

Cóż, jak widać - również wzrok jej wyborców lekko się zamglił. To dobrze.
Foxx
O mnie Foxx

foxx@autograf.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (42)

Inne tematy w dziale Polityka