Foxx Foxx
49
BLOG

List do Wojciecha Sadurskiego o debacie

Foxx Foxx Polityka Obserwuj notkę 21

Panie profesorze, pisząc do Igora Janke przekroczył pan dopuszczalną granicę. Granicę rzetelności debaty. Najważniejsze nieścisłości wskazali autorzy komentarzy pod Pańskim wpisem. Ja się ograniczę do sprawy najbardziej oczywistej.

Otóż stosuje Pan sposób prowadzenia debaty charakterystyczny dla ostatnich kilkunastu lat. Przed kilkoma dniami, występując w Magazynie 24 wspólnie z prof. Żukowskim stwierdził Pan, że obrona "pierwiastka" jest sprzeczna z interesem Polski, a samego problemu "kruszenia kopii" o taki, czy inny system liczenia głosów Pan nie rozumie. Czy zarzucił Pan ZDRADĘ zwolennikom obrony korzystniejszego dla Polski sposobu liczenia głosów? Czy ktokolwiek z nich postawił Panu zarzut nazwania adwersarzy "zdrajcami"? Nie.

Nie mogę wyjść ze zdziwienia, w jakiej logice mieści się z jednej strony brak zastrzeżeń do bezwzględnej krytyki przeciwników politycznych, zawierającej odniesienia do rozmaitych totalitaryzmów, formacji komunistycznych, z wielokrotnie odmienianymi przez wszystkie przypadki twierdzeniami, że aktualny rząd działa wbrew interesowi Polski... A z drugiej tak ostra krytyka wyważonego tekstu I. Janke, w którym prezentuje on swoją diagnozę postaw uczetników dyskursu publicznego... nie stosując takich odniesień.

Samo zjawisko jednak, jak już pisałem, znam. Przed wyborami 2005 ostatni raz wystapiło w kampanii przedreferendalnej. Wystarczyło zgłosić wątpliwości do warunków przystąpienia Polski do UE, by zostać okrzykniętym "eurosceptykiem" i postawionym w jednym rzędzie z panami Giertychami. Priorytetem było "nie psucie karnawału". Tymczasem jest wiele kwestii, w których warto zadać pytania, to raz. Dwa - nie sztuką jest "przekonywanie przekonanych" i paradowanie z niebieskimi balonami. Sztuką jest otwarta dyskusja, służąca przekonaniu prawdziwych sceptyków, iż - mimo tego, że nasze negocjacje były ułomne (a jedna z negocjatorek zmieniła miejsce zatrudnienia w sposób identyczny jak G. Schroeder po podpisaniu umowy z Gazpromem) - do UE wstąpić było warto. Akurat ta otwarta debata odbyła się między partiami bedącymi na prawo od PO. A jedynym orędownikiem akcesji było w niej PiS. Centrolew samą próbę prowadzenia dyskusji odbierał, jako "zagrażający wynikom referendum". Honor "ludzi rozumnych" uratował Tadeusz Mazowiecki, organizując na kilka miesięcy przed głosowaniem konferencję, na którą wreszcie zaprosił kogoś więcej poza euroentuzjastami.

Wielka jest dysproporcja miar, które Państwo przykładają w ocenach działań osób deklarujących poglądy "pożyteczne" oraz tych, które deklarują "szkodliwe".

Foxx
O mnie Foxx

foxx@autograf.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka