Jak podał
Onet,
Polska zagwarantowała sobie na europejskim szczycie prawo, by nie obowiązywała ją unijna Karta Praw Podstawowych, określająca między innymi prawa pracownicze. (..)
Wiadomo było od początku, że Karcie Praw Podstawowych najgłośniej sprzeciwiała się Wielka Brytania. Teraz okazuje się, że po cichu, także dwa inne kraje zarezerwowały sobie prawo do wyłączenia spod zapisów Karty - między innymi tych dotyczących praw socjalnych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że poprosiły o to Irlandia oraz Polska, przy czym nasi negocjatorzy nie powiedzieli dziennikarzom o swym postulacie na zakończenie szczytu.
Jednym słowem, jeżeli w ustaleniach międzyrządowych, Polska podtrzyma swoje stanowisko, pomysły euro-socjalistów dot. np. demotywującej do podjęcia pracy wysokosci zasiłków dlla bezrobotnych porównywalnej do kwoty płacy minimalnej (patrz: Niemcy), czy takich kwiatków, jak seksistowska europejska dyrektywa nr 79/7/ o równym traktowaniu kobiet i mężczyzn w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych (a co z równością grubych i chudych?) nie będą nam zagrażać. Czy zagrażały dzisiaj? Nie, jednak federalistyczna wizja "harmonizacji" systemów socjalnych nie pozostawia wątpliwości, co do intencji państw "starej Europy". Jednym słowem, mamy szansę, by ograniczyć ekspansję lewicowego tzw. europejskiego modelu socjalnego na nasz kraj. Jest to istotne o tyle, że - zostawiając na chwilę wątpliwy sens rozbudowanego socjalu, jako-takiego - jesteśmy na zupełnie innym etapie rozwoju, niż kraje "starej Europy". Nasz system swiadczeń społecznych jest juz teraz tak chory i złożony, że sam w sobie stanowi kamień u szyi systemu redystrybucji środków finansowych w państwie i spowalnia wzrost gospodarczy. Tymczasem, Magazyn polsko-niemiecki DIALOG w ten sposób pisał o propozycjach Konwentu zawartych w projekcie "eurokonstytucji" odrzuconym przez społeczeństwa Francji i Holandii w referendach:
W projekcie konstytucji Konwentu znalazły się sformułowania, że Unia dąży do stworzenia społeczeństwa, »w którym panuje tolerancja, sprawiedliwość i solidarność« i że stawia sobie za cel »w wysokim stopniu konkurencyjną, socjalną gospodarkę rynkową«. W katalogu celów projektu konstytucji znalazła się zarówno »zabezpieczenia społeczne«, jak i pełne zatrudnienie, podczas gdy do tej pory stosowane jest w układach pojęcie »wysokiego poziomu zatrudnienia«.
(...)
Istotnym żądaniem w sensie Europy socjalnej jest ugruntowanie w konstytucji Karty Praw Podstawowych. Ta Karta, opracowana w latach 1999-2000 również według zasad Konwentu pod przewodnictwem byłego niemieckiego prezydenta Romana Herzoga, zawiera obok prawa do wolności i równości również podstawowe prawa socjalne. Należy do nich między innymi prawo do zakładania związków zawodowych i wstępowania w ich szeregi, prawo pracobiorców lub ich przedstawicieli do informacji i konsultacji we właściwym czasie, jak również prawo do negocjowania i zawierania układów zbiorowych pracy, oraz w przypadku konfliktu interesów prawo do podejmowania działań zbiorowych w obronie swoich interesów, w tym akcji strajkowych. Dalsze socjalne prawa podstawowe obejmują należyte i sprawiedliwe warunki pracy, ochronę w przypadku nieuzasadnionego zwolnienia, prawo do urlopu rodzicielskiego, prawo do zabezpieczeń społecznych i pomocy społecznej, do ochrony zdrowia, środowiska i konsumenta. To, że Karta została uznana w projekcie Konwentu za drugą część konstytucji – a nie, jak proponowano, dołączona jedynie w charakterze Protokołu – jest ważnym postępem. Tym bardziej, że artykuły opisujące prawa podstawowe, zostały przejęte bez zmian. Włączenie Karty do projektu konstytucji jest dla obywateli wymiernym sukcesem, który nie powinien zostać zakwestionowany w obradach rządów. Karta Praw Podstawowych symbolizuje dalszy rozwój EWG/UE ze wspólnoty czysto gospodarczej do wspólnoty opartej na wartościach.
Bez wątpliwości mamy do czynienia z wizją socjalistycznej federacji, czyli rzeczy nie do przyjęcia. Jest to kolejny punkt, w którym obecny rząd w drodze negocjacji oddalił euro-federalistyczną wizję Unii, zajmując racjonalne stanowisko obok Wielkiej Brytanii i Irlandii. W mojej ocenie, nieźle.
Co jeszcze znajdziemy w cieniu "pierwiastka", gdy opadnie "gołębi puch"?
Inne tematy w dziale Polityka