To nie było lojalne wobec Prawa i Sprawiedliwości, rządu i prezydenta - powiedział w TVN24 Maciej Łopiński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego odnosząc się do wypowiedzi Pawła Zalewskiego, krytykującego Annę Fotygę w wywiadzie dla radia Tok FM. (
źródło)
Zastanawiałem się przez chwilę, czy napisać wprost, jak oceniam działania Kancelarii Prezydenta w różnych sprawach, a w tej szczególnie. Niestety reżimowa autocenzura nie pozwoliła mi na to. Ograniczę się więc do następującej oceny: pan prezydent wydaje się nie rozumieć co się wokół niego dzieje, nieświadomie myląc życiowe przykrości swoich wieloletnich współpracowników z polską racją stanu. Tak, wiem, że wielu jego przeciwników twierdziło tak już w dniu ogłoszenia wyników wyborów 2005. Mieliście rację Szanowni Państwo. Pisząc 23.12.2006 post "Podsumowania", sytuację prezydenta na progu bieżącego roku skomentowałem następująco:
Prezydent (...) musi się nauczyć, że nie ma prawa się obrażać na to, że publika uważnie obserwuje jak się wysławia i wygląda. To elementarz jego pracy. Jakkolwiek niedelikatnie by to nie zabrzmiało - czas na wizyty u logopedy, szczerego specjalisty od wizerunku, a nawet fachowca od psychologii konfliktu. Najwyższa pora również na odsunięcie od ważnych stanowisk starych i wyjątkowo nieudolnych znajomych typu Fotyga, czy Jasiński. Zwłaszcza, jeżeli ma się w partii osoby pokroju Joachima Brudzińskiego, czy Pawła Kowala.
Raczej nie ulega wątpliwości, że nic z tego nie będzie. W związku z powyższym występuję z apelem: koronować Jarosława, to najlepszy związany z obozem rządzącym Kaczyński, jakiego mamy (mimo tego, że również z Fotygą i Jasińskim u boku...).
To pisałem ja - reżimowy Jarząbek.
Inne tematy w dziale Polityka