13 obserwujących
177 notek
149k odsłon
  241   1

Historia gnębienia ludzi podatkami. Przez PiS.

Dzisiaj na wszystkich forach niesie się lament: pooodatkiiii rooosną!

Więc kilka faktów z historii:

1. Podatek od wdów i sierot czyli popularna nazwa podatku spadkowego. I jak było?

"Od 1 stycznia 2007 r. zwolnione z podatku od spadków i darowizn jest nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych przez małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę, jeżeli zostanie ono zgłoszone właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w terminie 6 miesięcy od dnia powstania obowiązku podatkowego[1], a w przypadku nabycia w drodze dziedziczenia w terminie 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku. Jeżeli jednak nabywca dowiedział się o nabyciu własności rzeczy lub praw majątkowych po upływie powyższych terminów, omawiane zwolnienie stosuje się, gdy nabywca zgłosi te rzeczy lub prawa majątkowe naczelnikowi urzędu skarbowego nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o ich nabyciu, oraz uprawdopodobni fakt późniejszego powzięcia wiadomości o ich nabyciu."

W tym czasie rządził PiS, jakby kto nie chciał pamiętać. Poprzednio często gęsto spadkobiercy musieli się nawet zapożyczać, aby nie zostać usuniętym z własnego domu wskutek niemożności zapłacenia podatku spadkowego.

2. Podatek dochodowy od osób fizycznych.

"Pod koniec 2006 r. Sejm uchwalił obniżenie obciążeń podatkowych z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych. Parlament zrobił to poprzez podniesienie wartości progów podatkowych i kwoty wolnej od podatku. Obecnie są nadal trzy stawki: 19%, 30%, 40% ale od 2009 roku mają być już tylko dwie 18% i 32% - o ile oczywiście ustawodawca tego nie zmieni."

I ustawodawca to zmienił. Od pierwszego października 2019 w pierwszym przedziale podatek zmniejszono do 17%. A potem dla osób poniżej 26 lat w ogóle podatek skasowano.

No a dzisiaj? Podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. to wielki wzrost!!! Podniesienie drugiego progu podatkowego do 120 tys. złotych (z 85 tys.) - podatki rosną!

Proszę mi wyjaśnić: Kowalski na etacie w zeszłym roku zarobił 120 tys. złotych i od dochodów w przedziale 85 - 120 tys zapłaci 25 000 * 32% = 8 000 złotych plus składka zdrowotna (część nieodliczana od podatku) 1,25% czyli 25 000 * 1,25% = 312,50. Razem daje to 8300 złotych w zaokrągleniu.

W 2022 roku w tym przedziale zapłaci 17% podatku dochodowego i dodatkowo 9% składki zdrowotnej. Obciążenia razem wyniosą 17 + 9 = 26%. Od kwoty 25 000 złotych do budżetu zabiorą mu 6500 złotych. Która liczba jest większa? 8300 czy 6500?

I to jest właśnie charakterystyczne w tym biciu piany: przytacza się dramatyczne historie poszkodowanych przez Nowy Ład, ale ... zero liczb!!!

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka