FranioMinor FranioMinor
66
BLOG

Udany lot rakiety New Glenn i co dalej?

FranioMinor FranioMinor Technologie Obserwuj notkę 3

Jak wcześniej pisałem firma Blue Origin po latach pracy praktycznie niewidocznej dla obserwatorów zewnętrznych najpierw wypuściła oryginalne silniki BE-4, które najpierw (2024 r.) sprawdziły się w rakiecie Vulcan Centaur, a w minionym roku w dwu startach nowej ciężkiej rakiety New Glenn.

I tu mała dygresja. Fakt, że prace nad tą rakietą trwały długo, ale jest to bardzo oryginalne rozwiązanie i w dodatku stworzona za stosunkowo nieduże pieniądze (jak na tak potężną rakietę!). Akurat w dziedzinie rakiet każda nowa rakieta oznacza konieczność zmierzenia się z gigantycznymi wyzwaniami technicznymi i organizacyjnymi. Dla porównania europejska rakieta Ariane 6 jednorazowego użytku o znacznie mniejszej średnicy, pierwszy stopień z silnikiem na ciekły wodór, wspomagany dodatkowymi rakietami bocznymi na paliwo stałe, też była budowana przez około 10 lat. Tym niemniej na wielu forach spotkać można nieprzychylne, a nawet wręcz złośliwe komentarze o braku postępów, nieudolności itp. itd. Sądzę, że to raczej odbicie jakiejś niechęci do samego Jeffa Bezosa, chociaż trudno zrozumieć dlaczego.

Wracając do samej rakiety pewni świadkowie krytykowali powolne (ich zdaniem) wznoszenie się podczas drugiego lotu. Twierdzili, że silniki BE-4 w liczbie siedmiu mają zbyt małą moc na tak wielką rakietę i na pewno nie będzie ona w stanie wynieść żadnego większego ładunku, chociaż akurat przy tym drugim locie ładunek miał stosunkowo małą masę, więc nie wymagał dużego ciągu.

Tym niemniej prezes Blue Origin David Limp już zapowiedział pewne zmiany technologiczne, które umożliwią zwiększenie ciągu o około 20%. Ponadto zapowiedział zbudowanie nowej, większej wersji rakiety New Glenn o średnicy 8,9 metra, wyposażonej w dziewięć silników na pierwszym stopniu i aż 4 próżniowe na drugim stopniu, dzisiaj oznaczanej jako wersja 9 x 4. Być może, gdy już powstanie (pierwszy start zapowiadany na przyszły rok!) zostanie nazwana New Amstrong. Co w tym momencie najważniejsze, projektowana nośność ma sięgnąć aż 20 ton na orbitę okołoksiężycową! Dla porównania rakieta SLS może wynieść 26 ton, a legendarna Saturn V miała aż 43,5 tony. Tyle, że jeden start rakiety Saturn kosztował (na dzisiejszą wartość) blisko 1 miliard dolarów! Dzisiaj oczywiście jeszcze za wcześnie, aby znać dokładne koszty, ale spokojnie można założyć, że będzie to co najmniej pięć razy mniej. 

Już wkrótce przewidywany jest trzeci start rakiety New Glenn, tym razem z satelitą telekomunikacyjnym. Pierwszy stopień ma być ten, który udało się odzyskać przy drugim locie.

Natomiast kolejny start jest planowany z wyniesieniem, a właściwie to dostarczeniem na powierzchnię Księżyca testowego lądownika Blue Moon oznaczonego MK1. Jeśli misja się powiedzie i uda się gładkie lądowanie, to będzie to największy w historii lądownik księżycowy! Ponad dwukrotnie wyższy od lądowników z programu Apollo może dostarczyć nawet 3 tony ładunku. 

Kolejna wersja to będzie model MK2, który ma dostarczać nawet 20 ton ładunku! Wysokość lądownika to aż 16 metrów. Obecnie cała firma Blue Origin została praktycznie przestawiona na jeden strategiczny cel: lądowanie na Księżycu. Całkiem niedawno Prezes oznajmił, iż czasowo zawiesza się loty rakiety New Shepard, a personel zostaje przekierowany do prac związanych z eksploracją Księżyca. 

Tak więc w najbliższym czasie będzie co oglądać ...




  

FranioMinor
O mnie FranioMinor

Zdziwiony próbuję zrozumieć Świat z perspektywy kilku krajów

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Technologie