Groził Ziobrze śmiercią. Internetowy hejter nie był anonimowy

Redakcja Redakcja Internet Obserwuj temat Obserwuj notkę 80
Nikt w Internecie nie może czuć się anonimowy. Przekonał się o tym mężczyzna, który wysłał na komunikatorze wiadomość do Zbigniewa Ziobry. Internauta życzył mu śmierci i zwyzywał od "śmieci". Teraz wyszło, że to lokalny polityk ze Starachowic, który startował w wyborach z poparciem komitetu Koalicji Obywatelskiej. Tłumaczy się, że omyłkowo wysłał wiadomość z groźbą do Ziobry, będąc pod wpływem alkoholu, bo nie chodziło mu o "sznurek".

Zbigniew Ziobro w rozmowie z „Super Expressem” poinformował o wiadomości, którą otrzymał za pośrednictwem komunikatora. Jej treść brzmiała: "Złodzieju, szykuj się na sznurek. Budapeszt jest mniejszy, niż ci się wydaje, śmieciu". Sprawa szybko nabrała rozgłosu medialnego. Jak ustalił tabloid, autorem wiadomości jest Wojciech Matusiak – były kandydat do Rady Miejskiej w Starachowicach w wyborach samorządowych 2024 r., startujący z komitetu popieranego przez Platformę Obywatelską. 


Autor gróźb do Ziobry: "To była pomyłka i autokorekta”

W rozmowie z "Faktem” Wojciech Matusiak potwierdził, że to on wysłał wiadomość do Zbigniewa Ziobry. Twierdzi jednak, że doszło do nieporozumienia. Według jego relacji słowo „sznurek” miało być efektem... autokorekty w telefonie. Zamierzał bowiem napisać „Żurek już na ciebie czeka”, a nie "sznurek”. Dodał też, że pisał na smartfonie jedną ręką, stojąc z papierosem i grzańcem, a w chwili wysyłania wiadomości był pod wpływem alkoholu.  - To miało brzmieć po prostu: "Żurek na ciebie czeka", a także "Budapeszt jest mniejszy, niż się wydaje śmieciu". Każdy, kto pisał na iPhonie, wie, że łatwo się pomylić przy pisaniu jednym palcem, zwłaszcza gdy stoi się z papierosem i grzańcem w ręku - tłumaczył się autor wiadomości do byłego ministra. 

Mężczyzna przeprosił również za użycie określenia "śmieciu”, przyznając, że było to nieeleganckie i nie powinno paść – nawet jeśli ma wyrobioną, negatywę opinię o adresacie wiadomości. 


Ziobro zapowiada zawiadomienie do prokuratury

Zbigniew Ziobro zapowiedział, że sprawa trafi do organów ścigania. Tłumaczył, że wcześniej nie składał zawiadomień dotyczących gróźb kierowanych wyłącznie wobec jego osoby.

Polityk poinformował, że tym razem sytuacja jest inna, ponieważ - przekonuje - groźby mają związek z działalnością polityczną i dotyczyły także jego bliskich.  

 

Fot. Zbigniew Ziobro, poseł PiS, były minister sprawiedliwości/PAP

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj80 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (80)

Inne tematy w dziale Technologie