Grupa Orlen realizuje projekt wspólnie z Northland Power. Farma powstaje na wysokości Łeby i Choczewa, około 23 km od brzegu Bałtyku. Najważniejsze parametry inwestycji?
- Docelowa moc: 1,2 GW
- Powierzchnia: ok. 130 km² (porównywalna z Gdynią)
- 76 turbin wiatrowych w pełnej konfiguracji
- 78 fundamentów typu monopale
- Pokryje ok. 3% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną
Po osiągnięciu pełnej sprawności Baltic Power ma dostarczać energię do ponad 1,5 mln gospodarstw domowych.
Monopale i 30 turbin już gotowych. "W lipcu ruszy prąd”
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara zapowiedział, że pierwsza energia z morskiej farmy wiatrowej popłynie już w wakacje. – Mimo chwilowych turbulencji związanych z kontraktem udało nam się zarządzić kryzysem, który przez chwilę pojawił się w ubiegłym roku i już stoją wszystkie monopale. Jest 30 turbin. Jesteśmy przekonani, że około lipca ruszy prąd z wiatraków, które stoją na pierwszej farmie wiatrowej Baltic Power. W tym roku popłynie prąd do ponad półtora miliona gospodarstw domowych – zadeklarował.
Zakończenie instalacji wszystkich 78 monopali było kluczowym momentem projektu. Każdy z nich waży do 1700 ton i ma długość około 100 metrów. To największe tego typu konstrukcje instalowane dotąd w polskiej części Bałtyku.
Na placu budowy pracuje około 20 specjalistycznych jednostek pływających, a łączna liczba zaangażowanych osób przekracza 4500.
Pełna moc Baltic Power jeszcze w 2026 roku
Choć pierwsze dostawy energii planowane są na lipiec, pełna eksploatacja farmy Baltic Power ma rozpocząć się w drugiej połowie 2026 roku. Wówczas wszystkie 76 turbin osiągną łączną moc 1,2 GW. To realne wsparcie krajowego systemu energetycznego – farma pokryje około 3 proc. całkowitego zapotrzebowania Polski na energię elektryczną.
Projekt Baltic Power jest jednym z filarów strategii transformacji energetycznej Orlenu, która zakłada inwestycje rzędu 380 mld zł do 2035 roku.
Nie tylko wiatr. Orlen stawia też na gaz
Strategia Orlenu nie opiera się wyłącznie na odnawialnych źródłach energii. Koncern rozwija także energetykę gazową, która ma stabilizować system w okresach niskiej produkcji z OZE.
– Grudziądz i Ostrołęka już są w fazie rozruchowej. W tym roku jesteśmy przekonani i wierzymy w to, rozpoczną swoją działalność. Wygraliśmy przetargi, aukcje i wyłoniliśmy wykonawców i przekazaliśmy prace budowy w Gdańsku i Grudziądzu 2 oraz przygotowujemy budowę elektrociepłowni Warszawa Siekierki – tłumaczył prezes Fąfara.
Model miksu energetycznego zakłada, że morskie farmy wiatrowe będą uzupełniane przez elastyczne jednostki gazowe. W przyszłości ma to zapewnić stabilność dostaw energii dla przemysłu i odbiorców indywidualnych.
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (3)