13 obserwujących
179 notek
164k odsłony
  180   1

Za PRL-u ludzie latami nie widzieli wzrostu cen w sklepach spożywczych.

Przykładowo nie odczuwali boleśnie wzrostu cen szynki. Większość z nich po prostu żadnej szynki w sklepach mięsnych nie widziała latami. A nawet jak ta szynka podrożała, to o wzroście cen szynki dowiadywali się tylko z gazet.

Inni z kolei, którzy mogli nawet codziennie oglądać szynkę w swoim sklepie "za żółtymi firankami" też nie odczuwali wzrostu jej cen, bo w tych sklepach towary drożały ze znacznym opóźnieniem. Jeśli w ogóle drożały.

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale