Homo mensura
"GOD is a mathematician of a very high order. He used advanced mathematics in constructing the universe." -- Paul M. Dirac (1902 - 1984)
32 obserwujących
423 notki
574k odsłony
  1501   5

"Zmiana jest normą w demokracji. I to dobra rzecz"

Baerbel Bas z SPD staje na czele Bundestagu
Baerbel Bas z SPD staje na czele Bundestagu

                   Tak lokalny dziennik  "Die Rheinpfalz" pointuje swój artykuł o nowej twarzy, która będzie stać na czele Bundestagu ergo Baerbel Bas z SPD , która zastąpi  Wolfganga Schaeublego. Ponadto dziennik stwierdza, że jest kobietą, młodszą i świeższą od swego poprzednika. Ja widzę jeszcze jeden plus jest łatwa w rozpoznawaniu swej partyjnej proweniencji bo jej konfekcja składa się z czerwonego żakietu lub czerwonej marynarki jak większości eurodeputowanych ( przede wszystkim tych pań znad Tagu i Ebro ;-)) ze skrajnie lewej strony PE.

                       Do rzeczy w sprawie cytowanego hasła z "Die Rheinpfalz". Pełna zgoda zmiana jest normą w w stabilnych demokracjach, przy istotnych założeniach, że panująca demokracja jest systemem opartym na wolności słowa, wolności przekonań i bez dyktatów w sferach ekonomicznych czy finansowych. A na tych wymienionych przeze mnie polach demokracja w większości niemieckich landów nie domaga, ba i to głównie za sprawą władz kraju. Wystarczy wziąć pod lupę jak kształtuje się wolność słowa w niemieckich mediach by zdać sobie sprawę z tych uchybień.
                          W pozostałych wymienionych obszarach też nie można skonstatować , że jest w Niemczech wszystko zgodne z demokratycznym wzorcem Sèvres ;-) a można tu podać z pamięci casus odejścia z polityki Helmuta Kohla.
                         Moim skromnym zdaniem, owszem ten leitmotiv, na którym oparłem notkę jest jak najbardziej do zaakceptowania, ale pod pewnymi warunkami. Otóż rzeczona zmiana dokonywana jest w ramach demokratycznej procedury ,w pewnym porządku prawnym jakimi są demokratyczne wybory poprzedzone dopuszczalną , nawet ostrą , ale w ramach prawa kampanią wyborczą i przede wszystkim bez żadnych ingerencji, nacisków i szantaży czynników zewnętrznych.
                         Natomiast czego doświadczamy od 2015 roku gdy w sposób demokratyczny i jak najbardziej cywilizowany Prawo i Sprawiedliwość pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego dwukrotnie sięgnęło po zwycięstwo w parlamentarnych wyborach umożliwiających tej formacji samodzielne rządy ?

                      Wojnę formacji Jarosława Kaczyńskiego wytoczono na wszystkich frontach poza jednym - merytorycznym czyli na polu programowym, polu argumentów można to w skrócie  ująć,  nie w uczciwej rywalizacji  thinktanków. Za to ofensywa dotyczy głównie sfery medialnej, w której głównym orężem są fejknewsy,  kłamstwa, oraz ofensywa internetowych trolli rozpowszechniających powyższe fałszywki i nieprawdziwe informacje, a czasami żałosne didaskalia nie mające żadnych wartościowych osądów w ważnych dla Polaków sprawach i tych, z którymi boryka się cała EU jak chociażby  założony odwrotnie zegarek szefa formacji PiS ;-)
                   Innym polem jest konflikt wytoczony PiS na tle obyczajowym, w którym tęczowe hufce także zza granicy w tym z Parlamentu Europejskiego i struktur EU ruszyły do dywanowych ataków nad Wisłę i to nie tylko na polu medialnym.
                Przeciw RP i jej obecnym nielubianym  władzom w EU wytoczono walkę na polu prawnym, w którym nie tylko domaga się , ale żąda byśmy zaprzestali reform naszego wymiaru sprawiedliwości i jednocześnie uznali prymat prawa unijnego nad tym w RP. Przy tym nakłada się najwyższe orzeczone przez prawniczy organ EU TSUE  kary w historii EU byśmy się wycofali z tych modernizacji w wymiarze prawnym, a jeszcze bardziej kuriozalnej decyzji  nałożonej kary gdybyśmy do czasu rozstrzygnięcia sporu o kopalnię w Turowie nie wstrzymali wydobywania węgla brunatnego tamże und so weiter...
                  Jak można określić bezpośrednie nawoływanie do ingerencji Niemiec  w nasze polskie sprawy Donalda Tuska czy ostatnio Adama Bodnara, który w kiepsko odczytywanej odezwie z promptera w języku niemieckim domagał się wytresowania Polaków w demokratycznych odruchach - sic!. Przecież to jest jakiś dramat, że mamy w polskim społeczeństwie takich "prominentnych przedstawicieli", którzy nawołują do zdecydowanej ingerencji w nasze wewnętrzne sprawy vulgo  wypracowywania naszego modelu demokratycznego. Mną takie zachowania naszych przedstawicieli życia politycznego przyprawiają  o uczucie idiosynkrazji.
                

                  W związku z powyższym przesłanie do niemieckich mediów, niemieckich demokratów z SPD/FDP , CDU/CSU może właśnie warto spojrzeć na funkcjonującą świeżą demokrację nad Wisłą nieco przychylniejszym okiem i doszukać się w niej tych zatraconych nad Renem i Łabą nieodłącznych jej atrybutów jak wolność słowa, niczym nieskrępowana wolność prasy czego w RP  od pewnego czasu doświadczamy. Niektórzy nad Renem i Łabą tę świeżość polskiej demokracji dostrzegają , zaczynają doceniać i wyraźnie to publicznie artykułują, są to jednak głosy, które w głównych mediach nie mają z wiadomych względów siły przebicia.
            Może uda się dostrzec coś - jeśli nie będziecie w swej narracji i działaniach starszego demokraty   tacy natrętni, nachalni i zaprzestaniecie wspierać w sposób tak  zdecydowany i jednoznaczny totalnej  opozycji w RP -   w tym modelu demokratycznego kraju, który staramy się sami konstruować coś pozytywnego, coś co u Was już zatrąca stęchlizną i naftaliną i znanymi z historii niepowodzeniami  wcześniejszych prób budowy nad Wisłą przez Niemców swoistego  lebensraum.
          Wiem, że to nie jest zgodne z niemieckim biznesplanem budowy ponowoczesnej Europy, z siłą przewodnią jak mają być w niej Niemcy, ale nie łudźcie się , że zdecydowana większość polskiego społeczeństwa takiej wizji Europy będzie sprzyjać...



Lubię to! Skomentuj95 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka