" To dotyczy pieniędzy w wymiarze państwowym, indywidualnym i nie możemy pozwolić na to, żeby Polska była jakby w tej przestrzeni ryzyka, że ma budżet, który nie do końca jest legalny"
I ledwo to co powyżej wyartykułował Przewodniczący KE, a polskie obligacje rozeszły się jak ciepłe bułeczki, a dwie agencje ratingowe utrzymały swe prognozy dla Polski. Tak to wszystko ma przełożenie w rzeczywistości co prawi mierny historyk z Sopotu. Dla Polaków wszak to nic nowego wystarczy sobie przypomnieć jak walczył z dopalaczami i pedofilami w kraju jako premier - jeden wielki pic...


Komentarze
Pokaż komentarze