W natłoku informacji i zdarzeń gdzieś umknęły wielu ludziom dwie dosyć symptomatyczne ale i szokujące wypowiedzi. Pierwszą z nich wygłosił swoisty duchowny celebryta- biskup Tadeusz Pieronek. Przy okazji abdykacji Benedykta XVI biskup Pieronek podzielił się swoją opinią na temat pedofilii w szeregach księży: „Czepianie się różnych spraw, które propaganda antykościelna wysuwa w ciągu ostatnich lat przeciwko chrześcijaństwu, w chwili kiedy papież podejmuje bardzo ważną decyzję dla Kościoła i świata, jest nadużyciem. Papież zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia. Dbał o to, żeby ludzie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi. To jest o wiele ważniejsze zadanie niż ukrócenie sprawy pedofilskiej, która była na świecie, jest i będzie” Czyli, nic się nie stało, no takie jest życie pedofile zawsze krzywdzili dzieci, krzywdzić będą to przecież nic wielkiego o wiele ważniejsze jest żeby ludzie nie jedli w piątek mięsa. Jakoś nie słyszę nigdzie głosów oburzenia na tę skandaliczną wypowiedź. Jak członek, ba jeden z hierarchów Kościoła Katolickiego, którego Pasterz Benedykt XVI kilkukrotnie przepraszał ofiary księży pedofilów może wyrażać takie opinie? Jak inni biskupi mogą milczeć w tym temacie? Dlaczego łatwiej jest szarpać procentu na fundusz socjalny niż oczyścić własne szeregi z grzechu, jakim jest pedofilia? No teraz już chyba wiadomo bo „to jest o wiele ważniejsze zadanie niż ukrócenie sprawy pedofilskiej, która była na świecie, jest i będzie”.
W tym kontekście, jak ponury żart brzmi publikacja Mariana Piłki zamieszczona na portalu wpolityce.pl gdzie autor stwierdza „Wpływowe lobby homoseksualne za wszelką cenę chce wymusić akceptację dewiacyjnych zachowań, by traktowano je jako "normalny" element pejzażu społecznego. Coraz częściej także mówi się o "prawie" takich związków do adopcji dzieci, a zatem do zalegalizowania pedofilii.”Ależ panie Marianie proszę się tak nie przejmować, przecież nawet księża biskupi uważają, że pedofilia to nic takiego, była jest i będzie…


Komentarze
Pokaż komentarze (5)