Panna Wodzianna naklonila mnie do wygrzebania starych plyt.
Mistrzowie coverow sprzed moich czasow, lat 1967-70, ich plyta "very best" w 1982 roku to byla dla mnie odkrycie i sensacja.

(http://www.amazon.com/)
Tu probka ich gry na instrumentach roznych.
Takie maltretowanie organow Hammonda przejelo krotko pozniej m.in. Deep Purple. Ale tylko Mark Stein robil do tego stosowne miny.
I przy niedzieli jeszcze jeden mily cover z najleszych, lepszy niz oryginal:
Pucio, pucio...
2^8



Komentarze
Pokaż komentarze (20)