Wszyscy znaja Jozefa Szwejka, dzielnego wojaka zza miedzy. Wszyscy tez maja gdzies na polce ktores z wydan tego wielkiego dziela Jaroslawa Haszka..
Prosbe mam.
W rozdziale "W Budapeszcie", gdzies tak w 1/3 tekstu pojawia sie w dobrych wydaniach ten obrazek Josefa Lady:

Dwie zasluzone damy odwiedzaja zolnierzy, jedna z nich poglaskala niejakiego Szymka z Budziejowic.
Szymek skomentowal po blogersku
W oryginale wyglada to tak:

Wzglednie do poczytania tutaj:
klempera.tripod.com/svejk.htm
Po polsku ten fragmencik w tlumaczeniu Hulki-Laskowskiego wyglada tak:

Mam prosbe nastepujaca - moze ma ktos inne polskie tlumaczenia - nowsze Jozefa Waczkowa i najnowsze Antoniego Kroha, i moglby mi zapodac ten fragmencik z bocianami. Z przyjemnoscia tez przeczytalbym tlumaczenie na niemiecki i rosyjski.
Bede dzwieczny...
1500
554
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (24)