Franz 1 Franz 1
50
BLOG

Z butami do wyra

Franz 1 Franz 1 Polityka Obserwuj notkę 2
Wcinam piszingera, popijam espresso, czytam, dumam...

Gazety donoszą, [GW tutaj a Gazeta Prawna tu] że zbierają się "specjalne zespoły" a "eksperci opiniują projekty" dotyczące emerytur. Władza umyśliła sobie, że ustawami zapewni dozgonne szczęście i bogactwo - festiwal sztukmistrzów od emerytur rozpoczęty.

Pani Kluzik-Rostkowska forsuje nowy rządowy projekt wedle którego m.in. "pieniądze gromadzone w ZUS na emeryturę będą dzielone w razie rozwodu". Potem pada lista argumentów typu: kobiety poświęcają się domowi, wychowują dzieci etc - sama zmiana ma sprawić, że "pracujący mąż musiałby dzielić się częścią pieniędzy zgromadzonych w ZUS na emeryturę z niepracującą żoną".

Jest komentarz "experta":
Profesor Marek Góra, współtwórca reformy emerytalnej, podkreśla, że konta emerytalne w ZUS i OFE są do siebie bardzo podobne i nie ma powodu, aby traktować je inaczej w przypadku podziału środków w razie rozwodu.

- Nie zgadzam się z tymi, którzy mówią, że nie powinno być podziału środków gromadzonych w ZUS, bo nie jest to system kapitałowy, ale repartycyjny i pieniądze gromadzone na emeryturę są jedynie w formie zapisu księgowego, a nie realnego kapitału - podkreśla prof. Marek Góra.


Jak na wielkiego profesora przystało "expert" wygłasza sąd ex cathedra - z pewnością lud prosty czytający Gazetę Prawną nie będzie w stanie pojąć profesorskiej argumentacji.

Tak więc nie dowiemy się dlaczego "expert" nie zgadza się z tymi którzy uważają, że cały ZUS to tylko zapisy księgowe, a różnica powiędzy kontem w ZUS i OFE była przecież fundamentem wprowadzenia reformy emerytalnej. Profesor się nie zgadza i już. Kropka.

W innej części gazetowych donosów padają komunały na temat emerytur małżeńskich: mają być skomplikowane w obsłudze, nieprzejrzyste dla emerytów, niskie oraz kosztowne dla budżetu.

Jak na fachowe dziennikarstwo przystało nie poznaję żadnego argumentu na rzecz owego "skomplikowania w obsłudze" czy "kosztowności". Dlaczego emerytura z II filaru wypłacana z przez prywatną firmę ma być kosztowna dla budżetu? Dlaczego rozwiązanie stosowane w innych krajach akurat u nas będzie skomplikowane i nieprzejrzyste?

Okej, okej - na ten temat już gdybałem parę razy - teraz mnie naszło inne przemyślenie.

Władzuchna wspomagana przez "expertów" pichci ustawę, która wdziera się z butami do wyra. Projekcje pani Kluzik-Rostkowskiej, Gosiewskiego et consortes zostaną za kilka miesięcy przkute na sztywny język prawa. Będzie lepiej i mniej zarabiający małżonek - jak się pokłócą po 20 lub 40 latach pożycia i zechcą rozwieść to ten bardziej pracowity zostanie pozbawiony części emerytury.

Władzuchna usankcjonuje ustawowo równość wszystkich kobiet - wedle ustawy wszystkie są pracowite, zajmują się od świtu do zmroku domem, są święte...
Faceci żyją krótko, pracują od świtu do zmierzchu i czeszą dużą kasę...

Dobrze zarabiający mąż który zapragnie się rozwieść z leniwą kobietą, która dziećmi zajmowała się pobieżnie a na starość zagustowała w alkoholu i towarzystwie młodszych mężczyzn złoży się na jej wyższą emeryturę...

Dobrze zarabiająca kobieta, której mimo kariery udało się zajmować domem i troszczyć o dzieci która będzie pragnęła porzucić piekło pijaństwa i domowych awantur ze strony męża obiboka-dziwkarza w którym się onegdaj nieopatrznie zakochała dołoży się do jego emerytury...

Władzuchna w swojej mądrości widzi świat przez różowe okularki - i to widzenie zamierza przekuć na paragrafy. Świat czatno-biały z lekkim odcieniem różu. Absolutne zero szarości...

W tym świecie nie ma leniwych kobiet, facetów gotowych przechlać 3/4 wypłaty, facetów zajmujących się domem i dobrze zarabiających kobiet...

Jedna ustawa spisana drewnianym językiem usankcjonuje na lata miliony prywatnych i nieraz bardzo intymnych rozliczeń damsko-męskich które obejmują przechlane z kolegami wypłaty, pieniądze wydane bez zastanowienia na ciuchy i świecidełka, domowe afery pt. "seks za kasę", zdrady, poniżenia, piekło nałogów, choroby psychiczne i intrygi teściowej...

Władza wlezie z butami i paragrafami do wyra i zaordynuje emerytury wedle jednego statystycznego schematu - dzięki temu alkoholicy-obibocy rozwodząc się zyskają "bonusy emerytalne" kosztem normalnie pracujących żon które miały kaprys żeby się z nimi rozwieść...

I to będzie polski wkład w świat freakonomii gdzie najlepsze intencje prowadzą do złego prawa i opłakanych skutków...
Franz 1
O mnie Franz 1

Rocznik 69, cyniczno-sarkastyczny obserwator rzeczywistości... dusza lekko niespokojna lubiąca wino, kobiety i śpiew ;)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka