Obśmiałem się jak norka wertując poranną "Rzepę".
Na drugiej stronie Pan Prezydent z Małżonką składa jakiemuś panu wyrazy współczucia z powodu śmierci... dziadka. Nekrolog wielkości pocztówki.
Stronę dalej minister Ziobro składa wyrazy współczucia jakiemuś panu z IPN z powodu śmierci taty... Na następnej stronie ujawnił się szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego składając wiadome wyrazy rodzinom i bliskim ofiar wypadku w Alpach.
Kurde... chyba Władzuchnę od tych upałów trochę pogięło, bo popadła w jakąś turpistyczną manię składania kondolencji - istna nekrofilia.
Po co to komu ja się pytam?
Moim skromnym zdaniem psu na buty sporej wielkości nekrolog z powodu śmierci dziadzia prezydenckiego przydupasa...
Nnnoo... to wyrzuciłem żółć poranną. Teraz wezmę się za czytanie ciekawszych rzeczy - zainwestuję czas w pojedynek na felietony między JKM a Jeremym Clarksonem. W sumie ten drugi momentami jakiś ciekawszy mi się wydaje.
Ciao!
38
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze