Wczoraj na giełdach masakra :))
Na moje oko ostatnie 3 tygodnie to jest dopiero jakieś 40% tego potężnego ruchu w dół który wyczyści światowe giełdy z grubych miliardów zbyt wielkich oczekiwań.
To jest zemsta jena - wczoraj jednym skokiem potężnie umocnił się wględem dolara, funta, euro, franka szwajcarskiego, dolara kanadyjskiego...
Moim zdaniem to jest dopiero połowa tego ruchu który doprowadzi do urealnienia sytuacji. Tak potężna dynamika ruchu w dół wynika z tego, że fundusze hedge "napędzały" swoje inwestycje tanim, deprecjonowanym jenem. Duża część tych inwestycji była związana z derywatami lub tzw. commercial papers. Commercial papers to papiery dłużne emitowane na krótki okres przez firmy u ugruntowanej wiarygodności kredytowej. Jak donosi New York Times także rynek "commercial papers" może przynajmniej częściowo zostać dotknięty przez perturbacje na rynku nieruchomości ponieważ część "commercial papers" miała zabezpieczenie hipoteczne...
Ostatnie kilka tygodni przyniosło wzajemne "nakręcanie się" kilku spirali w czasoprzestrzeni finansowej - i jak widać te spirale rozkręcają się coraz szybciej...
Na połączonych rynkach akcji, obligacji, surowców i derywatów pojawiły się mechanizmy których istnienia nikt nie podejrzewał lub możliwość ich pojawienia się oceniano jako nieprawdopodobną. W wielu dużych, operujących grubymi miliardami instytucjach finansowych przez lata dopracowywano modele matematyczne, statystyczne i ekonometryczne mające ułatwić podejmowanie decyzji.
Za tworzenie specjalistycznego oprogramowania brali się nie tylko finansiści ale także psychologowie i fizycy teoretyczni. Połączenie psychologii z fizyką kwantową obrodziło szeroką gamą software'u do automatycznego tradingu gdzie zaimplementowano moduły wykorzystujące wiedzę o dziedziny finansów behawioralnych czy sieci neuronalnych.
Wszystko to miało nie tyle odciążyć człowieka co z premedytacją go wyeliminować. Konkretnie chodziło o wyeliminowanie czynnika emocjonalnego, który zdaniem wielu badaczy jest odpowiedzialny za podejmowanie błędnych decyzji finansowych.
Można powiedzieć, że się udało...
W nakręcające się spirale błędnych decyzji wpadli nie ludzie ale automatyczne systemy tradingowe. Co więcej - część systemów najzwyczajniej zgłupiała...
Jeden z ostatnich numerów Financial Times zawiera ciekawy artykuł pod znamiennym tytułem "System Error"
opisujący problemy i straty dużych funduszy inwestycyjnych jakie wyniknęły ze stosowania super software'u do tradingu. O jednym z funduszy banku Goldman Sachs możemy przeczytać taki oto kwiatek:
In a rare unplanned investor call, the bank revealed that a flagship global equity fund had lost over 30 per cent of its value in a week because of problems with its trading strategies created by computer models. In particular, the computers had failed to foresee recent market movements to such a degree that they labelled them a "25-standard deviation event" - something that only happens once every 100,000 years or more.
"We are seeing things that were 25-standard deviation events, several days in a row," said David Viniar, Goldman's chief financial officer. "There have been some issues [before] in some of the other quantitative spaces, but nothing like what we saw last week."
No dobra... i pomyśleć, że chłopaki z Wall Street tłumaczą się prawie jak nasz ZUS - bo "komputer się pomylił" ;)
Mój software zaimplementowany w głowie podpowiada mi, że jesteśmy dopiero w połowie tąpnięcia... ale oczywiście mogę się mylić :))
No to życzę miłego dnia wszystkim inwestorom ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)