
Wgapiałem się przy porannej kawie w plakacik Partii Kobiet...
Ale dopiero po drugiej kawusi wpadłem na to co mi tu nie gra...
Te Kobiety są smutne. Smutne i nieszczęśliwe. Na dodatek część z nich jakaś taka zblazowana niczym kukła z warzywniaka za rogiem, którą mam nieprzyjemność podziwiać. Owszem, jest dla kontrastu Samica Alfa z dumnie zadartą głową...
Już się nawet nie przyczepię do tego, że Panie Aktywistki postanowiły potraktować same siebie w sposób, który część organizacji kobiecych uważa za niemiły...
Do tego hasełko "wszystko dla przyszłości i nic do ukrycia" to też kompletne pudło. Za długie, rozdzielone na dwie części, bez krztyny polotu, bo "wszystko" i "nic" ujęte w jednym zdaniu brzmi jak tysięczny bonmot z reklamy proszku do prania.
Nie wiem kto wpadł na taki pomysł "kreacji" wizerunku Partii Kobiet, ale wyraźnie coś mu nie wyszło - wizerunek obija się gdzieś między reklamą bieliźnianą, a kampanią "bo zupa była za słona". Jest goło i niewesoło.
Jak na mój samczy gust przekaz całości jest niemal fatalny - od tych Kobiet wieje po prostu chłodem... Czy naprawdę Kobiety muszą się widzieć na plakatach wyborczych jako smutne i zblazowane gospodynie domowe?
To było samcze zrzędzenie o poranku... uśmiechu na ten dzień powszedni Państwu życzę ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (24)