35 obserwujących
324 notki
275k odsłon
1045 odsłon

Dziś Amerykański Thanksgiving...

Wykop Skomentuj28

Najbardziej amerykańskie z obchodzonych świąt kusi, nakazuje, organizuje miliony ludzi wtrącając ich w świat nostalgii, radości ze wspólnych bezgrzesznych lat dzieciństwa i powrotu do zaczarowanej atmosfery rodzinnego domu. Choć w tym roku szeroko propagowane globalne ocieplenie obróciło się w biały puch w wyniku którego ⅔ Ameryki odczuwa bolesny bicz matki Natury smagający śniegiem i mrozem zaskoczonych lewicowych lekkoduchów. Na drodze z Kalifornii do stanu Oregon (interstate 5) i Washingtonu ludzie pozostali w autach zasypani śnieżną zamiecią co najmniej przez 17 godzin! I nigdzie nie było widać królewny Śnieżki i jej krasnoludków z łopatami w dłoniach, wreszcie okazało się, że oni są z innej bajki. Jeszcze tylko ostatnie trzeźwe ostrzeżenie zanim sięgnę po kieliszek kalifornijskiego czerwonego wina: kierowco, zachowaj trzeźwość, zachowaj odpowiedzialność za siebie i za często najdroższych ci pasażerów, twoje dzieci i współmałżonka. Wypada przypomnieć, że, od 2013 do 2017 r. ponad 800 Amerykanów straciło życie w drodzę na i po Thanksgiving...

image Zdjęcie z 2018 r. 

Około 55 milionów Amerykanów jest w drodze do swoich gniazd rodzinnych, trzy i pół miliona Amerykanów użyje samolotu aby dotrzeć do swoich najbliższych. Inni korzystają z pociągów, byleby dotrzeć do rodzinnego gniazda. Dla tych co zostaną “u siebie” w wielu miastach tradycyjnie zaplanowano parady Thanksgiving Day, z których najsłynniejszą jest chyba Macy's w Nowym Jorku (choć na przeszkodzie może być tu atak ostrej zimy). Również zwyczajowo Amerykanie oglądają wiele rozgrywanych wtedy zawodów sportowych.

W tym 2019 roku Amerykanie zasiądą przy rodzinnych stołach, aby nie tylko odnowić i umocnić rodzinne więzy, ale również aby podziękować Bogu za wszelkie otrzymane i doświadczone dobro i dobra. Dla konserwatystów i Republikanów będzie to okazja do podziękowania Opatrzności za szczęśliwe i pomyślne zakończenie i załamania się ataków sił lewicy chcących na wszelkie sposoby podważyć wyniki ostatnich prezydenckich wyborów. Podziękowanie za daną (zdawałoby się beznadziejną) szansę powstrzymania progresywnego, socjalistycznego walca niszczącego ich kulturę, tradycję i samą nadzieję. Tym razem zdesperowani konserwatyści otrzymali możliwość udowodnienia, że potrafią zatrzymać niekorzystne zmiany wprowadzane od więcej niż 8 lat rządów Baracka Husseina Obamy. Podziękowania z modlitwą o ochronę jakże niedoskonałego, ale walczącego w dobrej wierze prezydenta Donalda J. Trumpa przeciwko odrodzonej wyniszczającej wartości cywilizacji chrześcijańskiej bolszewickiej hydrze w jej orwellowskim wydaniu.

Za cóż będą dziękować Opatrzności Demokraci? Pewnie za zdobycie większości w izbie niższej Kongresu (Izba Reprezentantów) i za nadzieję na osłabienie Trumpa tak, aby nie mógł zwyciężyć w nadchodzących w przyszłym roku prezydenckich wyborach. Osiągnięcie pełni władzy jest głębokim snem każdego lewaka...

Pomińmy na moment meandry polityki przecież wszyscy razem i osobno tak Demokraci jak i Republikanie będą pochłaniać pyszności przygotowane przez gospodarzy i jak ognia unikać ostrych politycznych polemik w towarzystwie swoich bliskich, ale zarazem politycznych adwersarzy. Szczególnie teraz kiedy rozgorzała ogromna dyskusja na temat potępienia Trumpa (Demokraci), czy też jego wyniesienia na ołtarze patriotyzmu (Republikanie).

Święto Dziękczynienia to najbardziej amerykańskie ze wszystkich obchodzonych świąt. Przede wszystkim to święto kultywujące więzi rodzinne jest okazją do ogniskowania bliskości i wspólnej refleksji nad minionym rokiem i podziękowania Bogu za otrzymane dary i nadzieję oraz siłę do sprostania nadchodzącym nowym zmaganiom.

Przy naprawdę suto zastawionych stołach niejako w cieniu dymiącego zapachami pieczonego indyka, zasiadają klany rodzinne, aby z każdą przełkniętą porcją niesamowitych pyszności, przeżywać satysfakcję z podjętych wysiłków i rozpływać się w ciepłej refleksji nad minionym czasem wśród bliskich i najbliższych osób, przy kieliszku wina na tle ogni domowego kominka. Spożycie wspólnego posiłku poprzedzone jest modlitwą dziękczynną skierowaną do Boga.

Szukając odniesienia, to trochę takie polskie Boże Narodzenie, bez prezentów, mniej religijne z rodzinnym dodatkiem, ale nie smutnym świętem Wszystkich Świętych, z podkreśleniem wagi rodzinnych więzi, trącące też nieco ideą dożynków z refleksją po kolejnym roku pracy.

Amerykanie jak ptaki o tej porze roku wracają do swoich rodzinnych gniazd, jadąc samochodami, pociągami i lecąc samolotami, do swoich mam, ojców, dziadków, pradziadków, aby zaprezentować swoje narzeczone, mężów, dzieci i wnuki i wygrzać swoją duszę w bezpiecznym zanikającym cieple troskliwego spojrzenia nestorów rodu.

Wykop Skomentuj28
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura