67 obserwujących
397 notek
513k odsłon
  2014   4

Amero bolszewizm, czyli pochód do chaosu...

Bodaj byś żył w ciekawych czasach, OK więcej już nie będę przeklinał. Siedząc w kwarantannie w domach jesteśmy wyprowadzani przez rządowych i medialnych klawiszy na powrozie strachu na długie spacery po polach bezsiły i dezinformacji. Ameryka i świat. Dalej trwa zarządzanie poprzez tworzenie sytuacji kryzysowych i pompowanie atmosfery strachu na przestrzeni od twojego zdrowia, aż do polityki. Zyskuje i umacnia się silne państwo, przegrywa i traci jednostka, wydziedziczony ze swoich praw i wolności obywatel. W Ameryce Ojcowie Założyciele postanowili aby fundamentem państwa była Konstytucja (z Kartą Praw), ale w tej koncepcji państwo było silne siłą obywateli obsługiwane przez skromną państwową biurokrację. Dziś niewiele z tego pozostało, siła i prawa obywateli systematycznie się kurczą, a biurokracja państwowa doinwestowana i wodzona za nos przez wielkie korporacje kwitnie wielebnie.

imagehttps://thelibertydaily.com/wp-

Pod dezinformacją walki z COVID-em trwa dobijanie klasy średniej, blokowanie małego i średniego biznesu, rozkwita dusząca wolność i przedsiębiorczość siła państwowej biurokracji podcinająca skrzydła wszystkiemu co wolne i niezależne od biurokracji Deep State. Wierzyliśmy rządom, naszym reprezentantom i ekspertom, niestety przewerbowanym ze służby społeczeństwu, na atrakcyjniejszą, bardziej obiecującą służbę globalistom i banksterom. Teraz jesteśmy świadkami globalnego testu wyobraźni i odwagi, testu przywiązania do historycznej tożsamości społeczeństw pozbawionych zaplecza zdradliwych elit. Ten test wykaże, czy globaliści mogą iść do końca w realizacji swojego planu Wielkiego Resetu, czy też jeszcze muszą się zatrzymać, aby lepiej się zorganizować i głębiej przeniknąć łamiąc i niszcząc resztki fundamentów chrześcijańskiej cywilizacji.

Dzięki beztroskiej (i bezmyślnej) polityce rządów padają i toną w długach beznadziei kolejne branże przedsiębiorczych obywateli. Kto po tych doświadczeniach COVID-owych ograniczeń podejmie się ponownych inwestycji widząc, jak rządy zwalczają mały i średni biznes? Przecież sojusz wielkich korporacji, związków zawodowych i rządu (+ mediów) to prosta droga do encyklopedycznego faszyzmu. Zresztą, są już zagraniczni cwaniacy chcący wykupić za ułamek wartości zrujnowane ograniczeniami pandemii biznesy. Czyżby narodowi politycy nie rozumieli, że los państw narodowych w niedalekiej przyszłości będzie podobny zwalczanym i niszczonym dziś przez nich małym i średnim biznesom? Wzmacniając dziś wielkie ponadnarodowe korporacje i niszcząc drobny rodzimy biznes, jutro wzmocnimy jedno globalne totalitarne państwo, oczywiście wcześniej dobijając państwa narodowe. Ktoś tu nie chce, bądź nie jest w stanie analizować rzeczywistości...

Minione wybory prezydenckie napompowane są sensacyjnymi spiskami z kategorii “siła złego na jednego”. Jak ktoś nie wierzy niech zapozna się z artykułem w Time Magazine, który prewencyjnie bezwstydnie odsłania i referuje wiele systematycznych przedsięwzięć lewicy legalnych, pół legalnych i nielegalnych, których celem było niedopuszczenie Trumpa do drugiej kadencji. Dla nas Polaków ta sytuacja przypomina tę z 4 czerwca 1992 r. ze zdymisjonowaniem patriotycznych rządów premiera Jana Olszewskiego przez lewicę. W obydwu przypadkach Deep State zdecydował się przeciwdziałać czynnikowi patriotycznemu w walce o odzyskanie roli suwerena, tak w przypadku premiera Olszewskiego jak i Donalda J. Trumpa. 

W pewnym sensie Trump i jego ruch przypomina polską Solidarność, ruch głodnej obywatelskiej energii odnowy zderzający się z biurokratyczno-korporacyjnym Deep State powiązanym w tym przypadku z uwielbianym przez globalistów chińskim wzorcowym modelem zarządzania obywatelami przemienionymi przez silne państwo w robo-niewolników. Teraz po ustawce na Kapitolu będziemy oglądać następny etap zagospodarowywania części liderów Partii Republikańskiej, od RINO, neverTrumpers, łasuchów i dewiantów z Lincoln Project, po wszelkich rozchwianych oportunistów (jak sen. Ben Sasse, z Nebraski, czy sen. Lisa Murkowski z Alaski). Okrojony proces w Senacie ukazał przedziwną dysproporcję w tym co wolno lewicy, a na co liczyć mogą konserwatyści i patrioci. 

Trump przeciwko któremu w Senacie toczyło się pośpiesznie improwizowane przez lewaków postępowanie impeachmentu, został uniewinniony od zarzutu podżegania do “powstania” na Kapitolu 6 stycznia tego roku. Demokraci nie zdołali przekonać 17 republikańskich senatorów i nie osiągnęli potrzebnych 67 głosów. Jednak wśród Republikanów znaleźli 7-miu odstępców, którzy głosowali za uznaniem byłego prezydenta Trumpa winnym. Oczywiście to było drugie podejście do impeachmentu, mając większość w izbie niższej Kongresu Demokraci już dwa razy przegłosowali impeachment. Według Konstytucji proces w Senacie nie miał sensu gdyż celem impeachmentu jest osądzenie i ewentualne usunięcie urzędującego prezydenta. Jak wiemy od 20-go stycznia Trump już nie jest prezydentem. Wiadomo jednak, że oni dalej będą nękać Trumpa procesami, nie ma co do tego wątpliwości. 

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka