59 obserwujących
378 notek
485k odsłon
  3019   3

Koniec epoki, odszedł Rush Limbaugh (1951-2021)...

Proces umierania sławnych ludzi zwykle przeciąga się daleko poza sferę fizyczną, dlatego 70 letnia ikona i entuzjastyczne dynamo amerykańskiego konserwatyzmu, którym był Rush Limbaugh ciągle ożywia amerykańskie umysły i serca, w sumie można nazwać go narodowcem. Król konserwatywnego radia zmarł 17 lutego, w rok po tym kiedy poinformował dziesiątki milionów swoich słuchaczy o zdiagnozowanym zaawansowanym raku płuc. Pochowany został w środę (24/03) na cmentarzu Bellefontaine w St. Louis, Missouri, w prywatnej uroczystości uczestniczyło najbliższych mu 40 osób, orszak żałobny podążał za wozem o zaprzęgu konnym. W niedzielę hołd oddał mu przemawiający na konferencji amerykańskich konserwatystów (CPAC) w Orlando na Florydzie 45-ty prezydent USA Donald J. Trump, który rok temu podczas dorocznego raportu o stanie państwa wobec Zgromadzenia Narodowego w Kongresie odznaczył twórczego i niedoścignionego lidera radia Prezydenckim Medalem Wolności. Rush porzucił Twitter, kiedy ten zablokował prezydenta Trumpa. Był gigantem, natchnieniem ludzi wykluczonych, pominiętych, zapomnianych, pozbawionych głosu, był matecznikiem Nadziei...

image 

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSZ8wl6jKM--oJP9hPEzjqto8hK9jErYv8JHQ&usqp=CAU 

Z jego odejściem musi pogodzić się 21 mln codziennych słuchaczy (650 stacji radiowych), do 50 mln jeśli doliczymy tych, którzy słuchali go “dorywczo”. Narodziło się całe pokolenie “dzieci Rusha”, którzy słuchali go razem z rodzicami od ponad 30 lat! Dla zwykłych Amerykanów i ich wartości, codziennie wyszydzanych w lewicowych telewizyjnych programach, słuchanie Rusha było cudowną terapią i upewnieniem się, że jednak świat jeszcze nie zwariował do końca. Rush ze swoim tubalnym głosem stał się brawurowym obrońcą zdrowego rozsądku, wiary we własne siły i samozaparcia, wiary w sens ciężkiej systematycznej pracy, patriotyzmu, wiary w konstytucyjne prawa i wolności i obywatelskie obowiązki wobec republiki i historii

 Był piewcą indywidualizmu i ostrym, demaskatorskim krytykiem rozprzestrzeniającej się potęgi silnego, wszędobylskiego, zbiurokratyzowanego państwa, którego celem była na wzór chiński kompletna kontrola silnego państwa nad pozbawionym swoich przyrodzonych i zagwarantowanych przez Konstytucję praw. Emanowała z niego pewność siebie, błyskotliwość, brawurowy optymizm, humor i wiara w mądrość i rozsądek zwykłych ludzi. 

Był człowiekiem na wskroś odważnym, wiedział co robi i z jaką nienawiścią się spotka. Walczył, z dowcipem odsłaniając i wyszydzając szkodliwą dla przyszłości Ameryki lewicową utopijność, dezinformację, kłamstwa i oszustwa. Ukazywał prawdziwą twarz lewicy dla której Ameryka jest zacofanym skansenem pogardzanych obciachowych wartości, od których, aby być nowoczesnym i postępowym, trzeba jak najdalej uciec. Jednocześnie Rush edukował swoich słuchaczy czym tak naprawdę jest konserwatyzm, samostanowienie i poczucie odpowiedzialności za swoją i swoich dzieci przyszłość. Silnie podkreślał unikalność amerykańskiej Konstytucji, która właśnie w trosce o prawa i wolności obywateli określała i ograniczała zakres władzy rządu, tak aby nie był on w stanie naruszać i ingerować we wrodzone prawa otrzymane od Stwórcy, a nie od rządu. Był piewcą republikanizmu, mandatu władzy pochodzącej od woli obywateli i bezwzględnie kpił i wyśmiewał zagubionych w cywilizacji bezradnych, obywatelsko zagubionych naiwniaków oczekujących na kolejne okólniki, rozporządzenia i dekrety przedstawicieli samozwańczej elity. Dlatego lewica szczerze go nienawidziła. 

W oczach globalistycznej lewicy Rush był najbardziej niebezpiecznym człowiekiem w Ameryce. Z uśmiechem i niesamowitą pewnością siebie burzył autorytatywnie, naukowo i mozolnie tkany lewicowy dywan kłamstwa, po którym miała do lepszego życia pójść ludzkość. Rush nie ukrywał, że nowy faszyzm (silne państwo w sojuszu ze związkami zawodowymi, wielkim biznesem i mediami) w Ameryce rozwija się pod przykrywką walki o tolerancję, którą po zdobyciu wpływów lewica natychmiast wyśmiewa i abortuje. Rush traktował lewaków i ich wspierających jako ludzi lekkomyślnych, zagubionych w teraźniejszości, pozbawionych solidnej wiedzy historycznej o własnych korzeniach, fundamentach. Ludzi niedojrzałych intelektualnie, którzy mimo, że nie “doczytali” to jednak zasługują na szansę, na więcej niż powtarzanie bezsensownych szkodliwych dla nich samych i dla społeczeństwa formułek i idei o których konsekwencjach nie mają zielonego pojęcia.

Było o śmierci i trumnie, to teraz o kołysce i narodzinach. Rush urodził się w znanej (pochodzenie niemieckie) patriotycznej prominentnej prawniczej rodzinie 12 stycznia 1951 r. w Cape Girardeau, w południowym stanie Missouri. Ojciec znany prawnik, w czasie II wojny światowej był pilotem na obszarze wschodnio azjatyckim. Dziadek Rush Limbaugh Sr był znanym prawnikiem, posłem do stanowego parlamentu i prezesem stanowego towarzystwa historycznego, aktywny zawodowo do 102 urodzin, zmarł w wieku 104 lat w 1996 r. Młodszy brat Rusha, David jest znanym prawnikiem (media) i autorem książek o odcieniu konserwatywnym i chrześcijańskim (np. o przekrętach Obamy i prześladowaniu chrześcijan na całym świecie.) 

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka