68 obserwujących
398 notek
514k odsłon
  616   1

Czyżby nadchodził totalitaryzm?

Pozdrawiam wszystkich z wyjątkiem tych którzy uważają, że nie ważne są prawa i wolności obywatelskie, a rządy powinny mieć jeszcze więcej do powiedzenia w kwestii naszego codziennego życia i zdrowia. Prawdą jest, że łatwo jest rządowi coś dać, ale niezwykle trudno odebrać, podobnie jest z naszymi prawami obywatelskimi wywalczonymi przez naszych przodków. Oglądam z zaniepokojeniem jak ludzie wykazują tendencję do wielbienia i niemal kompletnego zaufania dla polityków. Przy tym nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć jak niebezpiecznym zawodem jest polityk. Ile na niego codziennie czyha pokus, jak przemożne i przebiegłe są siły, które pracują nad tym, aby go skorumpować. Korupcja wśród polityków jest chlebem powszednim i tylko nieliczni politycy potrafią się jej ustrzec zwykle za cenę braku szybkiego awansu. Szczególnie teraz kiedy moralny człowiek znajduje się w strefie zgniotu, odzierany z praw i godności właśnie przez polityków reprezentujących już nie interes swoich wyborców, ale sił globalnych realizujących swoje ponadnarodowe plany.

image

https://www.nydailynews.com/resizer/26l14V7IX1Vds-74gpF9ZR95VFU=/800x533/top/cloudfront-us-east-1.images.arcpublishing.com/tronc/T4LLTNKYTBDH3LQEZMWEKF3UFY.jpg    

No i stało się! Jednak świat się zmienia. Zamiast wyłaniającej się z tajemnych czeluści daremnie poszukiwanej Atlantydy, mamy objawioną nową światową religię! Ano, w przyrodzie nie ma pustki, na miejsce osłabionej, porzucanej i spenetrowanej często religii chrześcijańskiej (w tym katolickiej) obserwujemy niesamowity wzrost uniwersalnej nowej (ludziska w “coś” muszą wierzyć!) sekty Covidowej. Jest ona “zastrzykiem” nadziei i podobno ostateczną próbą wyjaśnienia wszelkich egzystencjalnych tajemnic, uzdrowienia ziemi i człowieka, próbą pełnej ich synchronizacji, a nawet symbiozy. Co od dawna śniło się filozofom...

Stolica nowej uniwersalnej religii COVIDIA ulokowana jest w neutralnej (żeby nie obrazić islamu, chrześcijaństwa i mojżeszowych) Szwajcarii z supreme covipopem Klausem Schwabem I na czele (Światowe Forum Ekonomiczne). Nikt nie kwestionuje faktu, że wirus istnieje, a ludzie chorują i niestety nawet umierają. Jednak łatwo zauważyć jak na naszych oczach na całym świecie przy okazji epidemii poprzez kontrolowanie lokalnych rządów globaliści uruchomili programy niszczące dotychczasowy społeczny porządek, nierzadko wobec inaczej myślących ludzi używając przemocy. Pielęgniarki z poświęceniem walczące z epidemią są zmuszane do przyjęcia szczepień, jeśli odmówią są wyrzucane na bruk, a z drugiej strony administracja narzeka na niedobór medycznego personelu. Nie bierze się pod uwagę tego, że część ludzi już miało wirusa i ich organizmy posiadają naturalną odporność organizmu, w/g niezależnych immunologów wielokrotnie silniejszą od tej po szczepionkach. Obserwujemy załamanie produkcji, ogromne poziomy inflacji i nic to. Dziennikarz radiowo-telewizyjny Glenn Beck ostrzega, że Ameryka stacza się na równi pochyłej w kierunku socjalistycznego modelu Wenezueli...

Okazuje się, że tak podwójnie zaszczepieni jak i niezaszczepieni roznoszą wirusa (patrz: badania w bardzo wyszczepionym Izraelu), chorują, mogą mieć poważne powikłania, a nawet opuścić ten zwariowany świat nogami do przodu… Jeden z komentatorów podzielił się refleksją, że prawdziwym sprawdzianem dla jakości szczepionek jednak byłaby prawna odpowiedzialność producentów za ewentualne skutki uboczne.

W sprawie szczepień lewica niespodziewanie szybko zapomniała o swoim sztandarowym haśle: “moje ciało, mój wybór”, zamieniając je na: “twoje ciało, nasza strzykawka”..

Rzeczywiście żyjemy w czasie rewolucyjnym, choć większość ludzi pływa po medialnej powierzchni i nie ma o tym pojęcia. Świat doznaje, dojrzewa i jest przygotowywany do radykalnych zmian, co już można zaobserwować na przykładzie będących w poważnych kłopotach USA. To nie tylko oznacza danie większej roli Niemcom w Europie i podobną próbę pozyskania Rosji, aby skupić się na odpowiedzi na chińskie wyzwanie. To również oznacza użycie USA w procesie odnarodowienia świata z negatywnymi rewolucyjnymi konsekwencjami dla tradycyjnej Ameryki i pozbawienia jej patriotycznego etosu. 

Dziś Ameryka leży pogrążona między oceanami niemiłosiernie nakręcanej spirali zadłużenia, a przybierającym gwałtownie na sile tsunami dekompozycji dotychczasowych wartości, wolności i bezpieczeństwa, tsunami ufundowanego przez mesjanistyczną globalistyczną lewicę. Za zadłużeniem głosują politycy obydwu partii (choć Republikanie z niejakim ociąganiem), korupcja w świecie politycznym to nic nowego. Drugi aspekt demoralizacji i rozbicia Ameryki przebiega już od wielu dekad. Ostatnio przyśpieszył nie tylko poprzez przeciwstawienia zaszczepionych nieszczepionym, ale poprzez otwarcie granicy z Meksykiem i premiowaniem nielegalnego przekraczania granicy (w tym roku już ponad milion nachodźców!). 

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka