We wrześniu 2011 r. na stronie internetowej Centralnego Archiwum Wojskowego pojawił się komunikat:
"Ze względu na zmianę harmonogramu prac remontowych prowadzonych w budynku Centralnego Archiwum Wojskowegozmuszony jestem podjąć decyzję o zamknięciu Archiwum dla użytkowników. W związku z tym Pracownia Udostępniania Akt i Pracownia Zbiorów Specjalnych będą nieczynne od 1 września 2011 r. aż do odwołania.Serdecznie przepraszam za utrudnienia. Dyrektor Centralnego Archiwum Wojskowego dr Andrzej Cz. Żak"
(por. http://www.caw.wp.mil.pl/strona_gl.htm)
Dla wiadomości czytających: zamknięcie CAW nie zostało poprzedzone żadną uprzednią informacją, archiwum zamknięto z dnia na dzień. "Zmiana harmonogramu prac remontowych" była na tyle doniosła, że do dnia dzisiejszego (!) CAW nie ogłosiło, jaki jest możliwy termin wznowienia udostępniania akt.
Co to oznacza? CAW przechowuje najważniejsze dokumenty dotyczące wojskowości polskiej w XX w. Zamknięcie CAW to ogromne utrudnienie badań wielu historyków, a dla niektórych - całkowite ich wstrzymanie (co szczególnie ważne jest dla tych badaczy, dla których wykonanie pewnych kwerend rzutuje na terminy złożenia prac doktorskich wzgl. magisterskich, lub rozliczenia grantów). Archiwum zamknięte jest już czwarty miesiąc i nie zanosi się na to, by otwarto je w jakimkolwiek przewidywalnym terminie - i "cywile" nie zasłużyli najwyraźniej na jakiekolwiek tłumaczenia. No, cóż, można to potraktowac jako kolejną odsłonę tzw. polityki historycznej, tym razem w wydaniu urzędników od wojska. A tak przy okazji: ciekawe, jak by się zachował Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych, gdyby dyrektor Archiwum Akt Nowych ogłosił, że zamyka AAN do odwołania i już?


Komentarze
Pokaż komentarze