I znów widok z okna - na lutowe niebo, zachodni horyzont (jaka dzielnica, taki skajlajn - wyjeżdżałem z Mokotowa, więc wiem, co to egzotyka) i jasno świecącą Wenus. Jowisza też bylo widać, ale z drugiej strony i nie świecił tak mocno.
154
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (6)