Free Your Mind Free Your Mind
181
BLOG

9.03 jako punkt zwrotny 10-04

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 2

10-04 o godz. 9.03 pod boczną bramę lotniska Siewiernyj znajdującą się vis a vis hotelu Nowyj podjeżdża wóz transmisyjny TVP. O tejże samej 9.03 odwieziony zostaje pod tenże hotel przez rus. funkcjonariuszy ówczesny montażysta TVP S. Wiśniewski: „Wysiadłem z samochodu i akurat podjechał polski wóz transmisyjny” (J. Kruczkowski, „10.04.10. Na Własne Oczy”, Siedlce 2016, s. 20). Z tego wynika niezbicie, że rozmowy między Wiśniewskim a red. J. Mrozem (wtedy TVN24) i śp. red. W. Baterem (wtedy Polsat News) odbywają się przed 9-tą. Ile przed, to jeszcze do ustalenia, ale już teraz można założyć, iż jeśli Wiśniewski kilka/kilkanaście minut przed 9-tą jest przy głównej bramie lotniska, to „zegar kamery” z najsłynniejszego filmiku „katastroficznego” na świecie, nie jest prawdziwy. To by zresztą całkowicie wyjaśniało, dlaczego 10-04 i przez następnych wiele dni, materiał montażysty emitowany jest bez autentycznych parametrów czasowych. Zwyczajnie, nie pasują one ni w ząb do oficjalnej narracji.

Pytany przez min. A. Macierewicza na posiedzeniu ZP z udziałem moonwalkera, o to, kiedy księżycowe wideo trafiło do TVP (czyli do wozu transmisyjnego), Wiśniewski nie jest w stanie podać precyzyjnej odpowiedzi: „To troszeczkę jest za trudne pytanie, bo w tej chwili nie pamiętam, bo będąc jednak, nie oszukujmy się, jednak i w pewnym stresie, i, no, trochę jednak i szoku, i... która, która to była godzina - nie powiem, bo nie mam takiej wiedzy. Musiałbym poprosić kogoś, żeby sprawdził z tzw. szpiega, czyli podglądu tego, o której materiał przyszedł do... do... na... do firmy, czyli na Plac Powstańców. Tak więc trudno mi powiedzieć, czy to było godz. 8.50 czy 9.20 – nie chcę takich godzin podawać – po prostu nie wiem” (https://www.salon24.pl/u/freeyourmind/416196,posiedzenie-z-udzialem-moonwalkera-1). 

O ile 8.50 faktycznie wydaje się godziną „od czapy”, o tyle 9.20 już niekoniecznie. Wiśniewski opowiada Kruczkowskiemu, że jak go Ruscy odwieźli, to pobiegł do hotelu tylko po przewody, by móc podpiąć kamerę w wozie transmisyjnym. Z kolei operator TVP R. Sęp, który najpierw z kamerą biegnie w stronę „wrakowiska” wraz z red. P. Kraśką, a potem wraca do wozu transmisyjnego, by przesłać nagrany filmik do Warszawy, relacjonuje: „Gdy wypuściliśmy pierwszy materiał nagle do wozu przyszedł Sławek Wiśniewski. (…) Przyszedł i mówi – dla nas to zabrzmiało jak coś z zupełnie innego świata – „Chcecie zdjęcia stamtąd? Z miejsca katastrofy? Bo ja tam byłem…” (https://yurigagarinblog.wordpress.com/wp-content/uploads/2014/02/fym-utajniona-historia.pdf s. 46). Ów „pierwszy materiał” Sępa to właśnie wideo-relacja z gonitwy w kierunku „miejsca katastrofy” nadawana nad Wisłą dopiero o… godz. 10.18 (por. https://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/03/tvp-info-10iv-od-940.html). Tak o antenowej godz. 10.18, bo „zegary” nadwiślańskich środków masowego przekazu spieszą wtedy o godzinę. De facto więc to 9.18. Materiał Wiśniewskiego emitowany jest po raz pierwszy o antenowym czasie 10.27, czyli w rzeczywistości o 9.27. Zgadzałoby się to mniej więcej z orientacyjną godz. 9.20 podawaną na posiedzeniu ZP jako tą, kiedy przekazany został moonfilm do wozu transmisyjnego.

O 9.03 montażysta jest już pod swym hotelem, wobec tego, odpowiednio wcześniej odbywają się jego rozmowy z red. red. Mrozem i Baterem przy głównej bramie lotniska XUBS. O ile reporter TVN24 pamięta dokładnie godzinę swojego pierwszego telefonu do stacji (8.51, o ile jest to godz. autentyczna, rzecz jasna, a nie dostosowana do oficjalnej narracji) (https://www.salon24.pl/u/freeyourmind/323106,spotkanie-mroz-wisniewski), o tyle nigdy i nigdzie nie podaje, kiedy dokładnie spotkał Wiśniewskiego. Można jednak sądzić, że zanim przybył red. Bater, aczkolwiek, kiedy dokładnie zjawił się ten ostatni, też nie wiemy, bo uczestnicy historii warszawsko-smoleńskiej prawie w ogóle nie używają zegarków. Red. Mróz, przybywając na Siewiernyj, ma widzieć wyjeżdżający stamtąd za strażą pożarną wóz śp. amb. Bahra, a potem ma filmować… „około 8.40” przybywające na lotnisko karetki pogotowia i inne auta strażackie (https://yurigagarinblog.wordpress.com/wp-content/uploads/2014/02/fym-utajniona-historia.pdf s. 24), które nie biorą udziału w żadnej akcji poszukiwawczo-ratowniczej. Z kolei moonwalker Wiśniewski przed ZP opowiada, że widział właśnie karetki: „jak byłem już na miejscu po tym zatrzymaniu, że widziałem te karetki po prostu sobie jechały, no bo jechały, czyli już pewnie była informacja – oni, Rosjanie, mieli taką wiedzę, że coś się na pewno stało potwornego” (https://www.salon24.pl/u/freeyourmind/416196,posiedzenie-z-udzialem-moonwalkera-1) i dziwiło go, że „karetki jadą, a nie gonią”. Czyżby więc obserwował wtedy sytuację z „ok. 8.40”? Gdyby faktycznie tak było, to tym bardziej nie mógłby z kamerą maszerować przez „wrakowisko” o 8.49.  

W filmie „Poranek” red. T. Sekielskiego (https://www.youtube.com/watch?v=hcslsBDAEdU) zaprezentowane jest nie tylko to, co się działo w rządowym TVN24 na antenie, ale też poza anteną. Podczas nadawania reklam, a przed wejściem o 9.19 red. J. Kuźniara, który będzie mówić o „problemach z lądowaniem prezydenckiego jaka-40”, M. Słomczyński, ówczesny wydawca TVN24, telefonuje do red. Mroza (j.w. od 16’27’’), a tenże, pośród przekleństw przekazuje newsa, że spotkał kogoś, kto twierdzi, iż półtora kilometra od lotniska „roztrzaskał się” (w domyśle „prezydencki samolot”), przy czym red. Mróz nie podaje wtedy personaliów „świadka” (https://www.salon24.pl/u/freeyourmind/324181,top-secret), jakby to była jakaś wojskowa tajemnica. Przyjmując jednak, że dialog Słomczyński-Mróz odbywa się ca. 9.15-9.18, to i tak wiemy, że od 9.03 Wiśniewski jest już pod hotelem.

Inne warte zainteresowania wątki tu:
https://yurigagarinblog.wordpress.com/wp-content/uploads/2014/02/fym-utajniona-historia.pdf  

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka