Free Your Mind Free Your Mind
85
BLOG

Głos mocarstwa w środku Europy

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 55

Odkąd to łaskawszym okiem spoglądnęli na nas rosyjscy politycy, odtąd peokraci zaczęli wymachiwać piąstkami w stronę Amerykanów. Tak to jest poczuć wiatr w żagle i w plecy. A nie ma to, jak wiatr ze wschodu i to w odpowiednim momencie.

Nic dziwnego zatem, że mocarze rządzący obecnie Polską, czując mocarstwowość kraju i swoją, pohukują na USA coraz głośniej, traktując Stany Zjednoczone jak dłużnika, który ociąga się ze spłatami. Jest takie przysłowie o żabie, co nogę do kucia wystawia, tu jednak byłoby ono nie na miejscu, wszak z poparciem Rosji jesteśmy silni, jak nigdy, co zresztą historia peerelu udowodniła, a jakimże kraju nie żyjemy obecnie, jak nie w peerelu-bis? A przecież iluż to Polaków wzdychało i wzdycha "nie ma jak za komuny".

Oto więc D. Tusk stawia sprawy tak, jakby to G. Bush miał go o coś prosić (http://www.tvn24.pl/-1,1541454,wiadomosc.html), a nie odwrotnie. Co ciekawsze, uważa, że skoro tarcza antyrakietowa "nie zwiększyłaby bezpieczeństwa Polski", to Amerykanie powinni zadbać o większe zabezpieczenie naszego państwa. Ale przecież prościej byłoby NIE instalować tejże tarczy, bo skoro instalowanie "nie zwiększa bezpieczeństwa", to nieinstalowanie pewnie zwiększa! Do cholery i taniej, i bezpieczniej - czegóż chcieć więcej? Dlatego Tusk powinien Amerykanom powiedzieć tak jak słynny profesor lustratorom "pocałujcie nas w d..., pajace", za co prezydent Miedwiediew kontynuujący politykę Putina, go na pewno pochwali. Na szczęście zadziorny jest także Z. Chlebowski, który pod względem błyskotliwości retorycznej zaczyna się ścigać z (niedoścignionym zdawałoby się) Jamajką-Komorowskim, bo też powiada, że z Amerykanami trzeba twardo negocjować (http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=23186). Nie twardo - twardziej! Nie wiem, czy Chlebowskiego zabiera Tusk "w delegację" do Waszyngtonu, ale powinien. Chlebowski by mógł wpaść do Białego Domu, złapać Busha pod szyją i zacząć rozmowę od: "what the fuck is goin' on with ya?!"

"Polska jest bardzo poważnym partnerem, Stany Zjednoczone są dla nas strategicznym sojusznikiem, więc wydaje się, że czas w relacjach polsko-amerykańskich na rozmowy, które będą prawdziwe, twarde. Takie, na które mogą sobie pozwolić albo przyjaciele, albo ludzie, którzy się doskonale znają, czy sobie coś zawdzięczają",

twierdzi Chlebowski. Tak się więc zastanawiam, co właściwie Amerykanie zawdzięczają Polakom? Chyba nie "obalenie komunizmu"? No bo tego, że nasz kraj nie jest w żadnej przyjaźni z USA, to chyba nie trzeba dziś udowadniać? No ale pewnie Chlebowski musi coś na ten temat wiedzieć, skoro tak mówi.

R. Kuźniar w "Dzienniku" (który w Instytucie Stosunków Międzynarodowych UW zasiada od 1977 r.) także jest zwolennikiem negocjacyjnej twardości, ponieważ, jak stwierdza, żyjemy w kraju bezpiecznym i znakomicie rozwijającym się, "nie musimy się chronić przed Rosją pod opiekuńcze skrzydła USA" -  i dodaje:   

"Nie należy się bać argumentu, że "Polska nie może sobie pozwolić na odmowę" (taki argument sugeruje zresztą satelicki status naszego kraju wobec USA). Wbrew zakompleksionym politykom czy serwilistycznym poglądom Polska ma wystarczająco wiele atutów, aby pozostać wartościowym sojusznikiem USA w tej części świata. Podstawy tego sojuszu są wystarczająco solidne, aby przetrwać fiasko rozmów w sprawie bazy MD."

(http://www.dziennik.pl/opinie/article134933/Sojusz_z_USA_nie_za_wszelka_cene.html)

No więc, z jednej strony jesteśmy bezpieczni w UE i NATO, z drugiej już mamy satelicki status wobec USA? Cholera, ani się człowiek obejrzy, a już obróciło się koło historii. W czym ten satelicki status dostrzegł Kuźniar, jeden Kuźniar raczy wiedzieć. Tenże politolog był zresztą w ub. roku zwolennikiem umieszczenia tarczy w Azerbejdżanie (http://www.bankier.pl/wiadomosc/Sygnaly-Dnia-Prof-Zbigniew-Lewicki-i-prof-Roman-Kuzniar-o-tarczy-antyrakietowej-1594967.html), a swego czasu (w lutym 2007 r.)  został on odwołany przez premiera J. Kaczyńskiego ze stanowiska dyr. Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych za ten, mówiąc oględnie, nazbyt wstrzemięźliwy stosunek do zainstalowania tarczy antyrakietowej w Polsce. Swoją drogą nie dotarłem do politologicznych prac Kuźniara z przełomu l. 70. i 80., a na pewno warto byłoby się z nimi zapoznać, choćby po to, by sprawdzić, czy Kuźniar nie miał już wtedy takiego stosunku do USA, jak słynny amerykanista (a zwł. reaganista) peerelowski L. Pastusiak.

Wspominam o tym, by ktoś przypadkiem nie pomyślał, że jacyś "niezależni eksperci" zabierają w mediach głos w tak newralgicznych dla Polski kwestiach, jak tarcza. Ilekroć bowiem słyszę o "twardych stanowiskach" wobec USA, tylekroć jakoś kojarzy mi się to z epoką "walki o pokój" i o "światowe rozbrojenie".  

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (55)

Inne tematy w dziale Polityka