Free Your Mind Free Your Mind
115
BLOG

Podziękowania

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 188

Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy zechcieli uprzejmie wyrazić swoje słowa otuchy, gdy zniknąłem nie tylko z cyberprzestrzeni, ale i z realnego życia, lądując w szpitalu. Świadomość, że jest tyle osób, które mnie serdecznie duchowo wspierają była niezwykle cenna w sytuacji, gdy przez parę dni funkcjonowałem jak owad i jakikolwiek ruch (nie mówiąc o swobodnym poruszaniu się) wywoływał fale obezwładniającego bólu.

Nie byłem w stanie włączyć się w "cyber-życie" nie tylko z tego powodu, że w polskich szpitalach zwykle nie ma dostępu do Sieci. W XXI wieku w polskich szpitalach nie ma papieru toaletowego w WC, a co dopiero jakichś cyberłączy, zaś herbata smakuje tak, jakby parzono ją z tej samej torebki Madras (czy innej "popularnej") od lat 70. Wprawdzie pacjenci nie muszą przynosić ("załatwiać") strzykawek, jak mój ojciec, gdy go operowano w l. 80., ale nie pomylę się, że niejednokrotnie pościel, szafki, łóżka, lampy etc. pamiętają czasy Gomułki. Być może, gdy się odwiedza bliskich, to się na to wszystko patrzy przez palce i macha ręką, kiedy jednak jest się pacjentem, to człowiek ma panoramiczny widok i najazd kamery na najdrobniejsze detale "scenografii" (o kwestiach higieny szpitalnej nie wspomnę). Jedyne pytanie, jakie sobie można zadać, to: gdzie te wszystkie cholerne miliony złotych, które jako płatnicy podatków, ubezpieczeń i innych haraczy rzucamy państwowym urzędnikom do "dystrybuowania", toną od dziesięcioleci, że to wszystko tak wygląda, jakby nie mijał czas? No ale odbiegłem od początku akapitu :) Nie pisałem, gdyż mój stan fizyczny na to zupełnie nie pozwalał. Owszem przeglądałem takie czy inne gazety (ze słynnym, a dla mnie śmiesznym, tekstem J. Rokity w "Dzienniku" włącznie), ale w sytuacji, gdy nie można bez bólu usiedzieć w jednej pozycji, to praca z laptopem, który moja małżonka była gotowa mi do szpitala oczywiście dowieźć, nie wchodziła w grę.

Ja zaś nie miałem zamiaru jakoś absorbować PT. Czytelników swoim stanem i kłopotami zdrowotnymi, toteż informacja, którą moja żona przesłała Danzowi miała wyłącznie zadanie, że tak powiem, zaznaczenia, że nie uciekłem z Sieci, czy nie wyjechałem nigdzie, lecz po prostu nie mogę pisać. Naprawdę nie chciałem nikomu zawracać moją sytuacją głowy. Wszystko jednak przyszło tak nagle i gwałtownie w środę ubiegłego tygodnia, że wprost nie miałem ani okazji, ani siły, by dać znać, że "ewakuuję się" do szpitala, a potem w czwartek operacja i kompletne wyłączenie z normalności. Uczenie się własnego organizmu od zera niemalże :) No, dla kogoś, kto ma wyostrzoną świadomość, jest to na pewno doświadczenie duchowo i intelektualnie owocne, choć nikomu takiej drogi nie polecam :) Wielodniowe trwanie w bóu to na pewno nie jest "fun", lecz już nie będę wchodzić w szczegóły, których opisywanie chyba w tym miejscu mijałoby się zupełnie z celem.
  
Dziś już jestem, dzięki Bogu, w domu, co pozwala mi nie tylko podjąć pooperacyjną rekonwalescencję, ale i polityczne blogowanie. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie, było ono dla mnie bardzo ważne (żona czytała mi komentarze przez telefon :), gdyż poczułem, że wielu zupełnie nieznającym mnie osobom jakoś mój skromny los leży na sercu :) Wielkie, wielkie dzięki. W odpowiedzi mogę rzec uspokajająco, że wszystko już teraz powinno być OK, nie martwcie się.

Moim psim obowiązkiem jest więc wymienić wszystkich po kolei: Matsu, Ufka, rezystor, edzio, Magda F. (Erynia), Marie, Consolamentum, 1maud, noblog, PITHY COMMENTATOR USA, Radosław Krawczyk, Eine, taki jeden, rosemann, Jacek Michał, Jacek, Igor Janke, maia14, absalom1, romas, Kurakator, alfred kujot, Errata, KwasoOdporny, tede (owszem niektóre pielęgniarki były piękne, ale moja żona jest the most beautiful :), bebe, eFlash, Grudeq, Katrine, mk08 (niestety, nie jadłem nic przez kilka dni, tak więc nawet o budyniu nie było mowy), Wojciech Mucha, samasłodycz, Boanerges, Aradan 311057, yzrej, StachRuda, Maksimus, michalina, m.lazarowicz (NEOspamin), Jacek Jarecki (dziewczyny były, owszem, ale ja żonaty, Panie, od lat), kazjod, mayday, dodam, tessa, anden, mini, Grzegorz Klicki, Bezznaczenia, balzak (oczywiście, byłem (i jestem) dobrej myśli), danz, Sanseverina, MarkD, Michał Piątek, emeryt, Diego, Xiężna, Sosenka, laleczka, Szymon Rej, giz 3miasto, wiesława, referent Bulzacki, Krzesimir, Maciej (Gemba), Rolex, Amator, Czarna Limuzyna.   
A na bratnich Niepoprawnych.pl: Budyń78, Kaśka Pyzol, Okowita, wiki3, DoktorNo, Iwona Jarecka, Dixi, Rewizor, Anteros, Gawrion, kokos26, rewident. 

Mam nadzieję, że nikogo nie pominąłem. Jeśli tak, to z góry przepraszam.  

Dzięki i miło być z powrotem wśród Was :)... wherever you are :)

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (188)

Inne tematy w dziale Polityka