Free Your Mind Free Your Mind
80
BLOG

Bez kompromisu

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 96

Ostatnia rzecz, jakiej powinien się podjąć PiS, to współpraca z PO. Ostatnia, powtarzam. Nie należy odpowiadać na rzekome "zawieszenie broni" ogłaszane przez Tuska i jego kolegów, ponieważ PO jako partia, która doprowadziła do odsunięcia PiS-u od władzy, to ostatnie ugrupowanie, któremu należałoby pomagać w rządzeniu (oczywiście, komunistów nie liczę - są poza nawiasem).

Na nieudolne rządy PO należy patrzeć tak, jak na to one zasługują, czyli na zasadzie "niech to żałosne widowisko jak najszybciej dobiegnie końca". Nie należy zaś wchodzić na drogę współpracy, gdyż oznaczałoby to pomoc w przetrwaniu obecnego gabinetu oraz - co jeszcze gorsze - w rozłożeniu odpowiedzialności za indolencję i głupotę rządu na różne podmioty polityczne, nie zaś wyłącznie na PO i tragikomiczny PSL.

Przedstawicielom PO z Glebem Chlebowskim na czele, który w Jedynce roztaczał dzisiaj kolejne swoje wizje polityczne, abstrahując jakby od tego, co PO sama wyrabiała parę lat temu, wystarczy przypomnieć, jak to konstruktywnie zachowywali się przedstawiciele opozycji, gdy rządził PiS, jak daleko posunięta była współpraca w reformowaniu państwa. PO bowiem ani przez chwilę, poczynając od agresywnej antypisowskiej kampanii w czasach poprzedniego parlamentu, poprzez kampanię wyborczą, kiedy to naczelnym celem (jednoczącym najrozmaitsze ugrupowania, łącznie z komunistami) było "odsunąć od władzy kaczystów", po czasy obecne, gdy przez blisko rok najważniejszymi problemami obecnego rządu byli albo Lech, albo Jarosław Kaczyński, albo Ziobro, albo jego laptop, albo "propisowskie media" - nie pokazało, że jest ugrupowaniem zasługującym na polityczne zaufanie. Widać to było szczególnie w chwilach wielkiej próby, jak inwazja Rosji na Gruzję, sprawa tarczy antyrakietowej czy wreszcie postawa wobec narastającego kryzysu ekonomicznego.

Gdyby PO chciała uprawiać osławioną "politykę miłości", to nie koncentrowałaby się na wielomiesięcznym, doprowadzanym do skrajności, dzięki zachowaniom i wypowiedziom Palikota, Niesiołowskiego czy Komorowskiego, a wspieranym przez mainstreamowe media, skoncentrowanym ataku na (odsuniętych przecież!) kaczystów, mającym odwrócić uwagę od tego, że gabinet Tuska nie ma bladego pojęcia, jak obiecany cud gospodarczy wprowadzić w życie. Mało tego, gdyby PO WIEDZIAŁA, w jaki sposób realizować swoje obietnice wyborcze, to przecież wprowadzałaby je migiem po wygraniu wyborów i w ten sposób nawet PiS-u nie potrzebowałaby do pomocy. No i po trzecie, gdyby PO miała choć odrobinę rozsądku i dobrej woli, to nie poświęciłaby okrągłego roku na zwalczanie pluralizmu medialnego, czyli nie dążyłaby np. do zniszczenia publicznego radia, wyłącznie z tego powodu, że zbyt wielu prawicowców ośmiela się w nim zabierać głos.

Nie ma najmniejszych przesłanek, by popierać PO i mam nadzieję, że PiS nie da się skusić na paktowanie z ugrupowaniem, które za chwilę może stanąć w obliczu największego po 1989 r. niezadowolenia społecznego, spowodowanego kryzysem gospodarczym i jednocześnie rozczarowaniem indolencją i arogancją obecnej koalicji rządowej. Klęska PO powinna otworzyć oczy tym wyborcom, którzy do tej pory naiwnie sądzili, że to, co mówi PO, to zostanie rzeczywiście wprowadzone w życie. PO zaś może jedynie kierować do swoich wyborców zapytanie pełne swego rodzaju zawstydzenia: "To wyście naprawdę sądzili, że to wszystko zrealizujemy? Nie wiedzieliście, że to wyłącznie gra o władzę?"

Wszystko zresztą wskazuje, że PO nazbyt długo swoją władzą się nie nacieszy. I nawet obrotowa partia robotniczo-chłopska ludowców postkomunistycznych z eks-zeseelowcem Pawlakiem niewiele tu pomoże.    

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (96)

Inne tematy w dziale Polityka