Free Your Mind Free Your Mind
229
BLOG

Wesołe newsy

Free Your Mind Free Your Mind Polityka Obserwuj notkę 30

Będę do znudzenia powtarzał, że studium struktury tekstów publikowanych przez funkcjonariuszy „GW” stanowić będzie kiedyś materiał ilustrujący, w jaki sposób można nie tylko odejść od standardów dziennikarstwa, ale i znakomicie wypełniać standardy dezinformacji. Z tego też powodu wszystkim blogerom, którzy zastanawiają się z rana, o czym by tu napisać, zalecam uważną lekturę tego dziennika, a gwarantuję w stu procentach, że codziennie (codziennie podkreślam) coś ciekawego do analizy znajdą.

 
Oto, co ja znalazłem: „Biskup-antysemita popiera Kaczynskiego” wyczytałem w zajawkach tekstów, no więc, rzecz jasna nie zważając na literówkę w tytule, ponieważ w Sieci błędy w pisowni są czymś nagminnym (także w mainstreamie), zacząłem się zastanawiać, o jakiego biskupa polskiego może chodzić i na czym to poparcie ma polegać. Czy to kolejny dyżurny tekst o „imperium Rydzyka”, czy może ujawnienie jakiegoś mrocznego epizodu któregoś z hierarchów. Tak sobie na gorąco spekulowałem, ale do głowy mi jednak nie przyszło, że chodzi o jednego z lefebrystów. Człowiek jednak tępy nie jest w stanie nadążyć za skosami myślenia funkcjonariusza „GW”, zwłaszcza że po ostatnich zwolnieniach w Agorze walka klasowa w łonie redakcyjnym nasiliła się, jak jasna cholera.
 
No ale, co autor (owego artykułu, czy jak to nazwać, owej zbitki tekstowej) chce powiedzieć:
 
Jako przedstawiciel lewicowo laickiej relatywistycznie moralnej cywilizacji śmierci przyjąłem z radością decyzję papieża Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki z biskupa Richarda Williamsona. Guglam sobie właśnie dla relaksu wypowiedzi Jego Eminencji z których wyłania się obraz osoby znacznie bardziej odjechanej niż to wynika z tekstu w "Gazecie Wyborczej".
 
Tak ten kryminał się zaczyna, więc od razu można nabrać apetytu. Tak się bowiem złożyło, że kwestię zdjęcia ekskomuniki z lefebrystów przedstawia się w taki sposób (nie tylko w „GW”), jakby ta ekskokunika wcześniej dotyczyła antysemityzmu i jakby wszyscy lefebryści byli antysemitami. Mała rzecz, a cieszy, prawda?
 
To jednak zaledwie początek. W. Orliński, bo to jest ten semantyczny geniusz marnujący się na posadzie zaledwie dziennikarza i dyżurnego blogera „GW”, donosi bowiem dalej tak:
 
Williamson to negacjonista Holocaustu w wersji radykalnej - to nie jest miękkie "Holocaust może i był, ale nie taki straszny" jak w wykonaniu późnego Irvinga. Williamson idzie na całość, full monty. W 1989 w Kanadzie oznajmił "there was not one Jew killed in the gas chambers. It was all lies, lies, lies.".

To wprawdzie jest tylko zapis publicznego wystąpienia, więc może być nieścisły, ale pisemne wypowiedzi Williamsona też są czadowe.
 
Zapis może być nieścisły? Ależ jakież to ma znaczenie dla Ministerstwa Prawdy, który nie takie nieścisłości potrafi ścisnąć intelektualnie tak, że przekaz jest jednoznaczny jak myśl Michnika. Orliński zresztą nie sprawdza, czy Williamson głosi to samo w 2009 r., a więc po dwudziestu latach od tamtego zapisu, tylko, jak sam przyznaje „gugluje sobie”. Oczywiście, guglowanie to podstawowa metoda zdobywania informacji przez większość polskich dziennikarzy, więc nie ma co się na nich zżymać, że robią to, co potrafią. No i co sobie wyguglował Orliński?
 
Między innymi to:
 
W 1996 roku biskup wyraził swoje poparcie dla Kaczynskiego. Nie Jarosława, nie Lecha, nie Bogusława - ale Teda. "The author of the Unabornber's Manifesto might have since become a Saint without its contents being changed by one word".
 
Czyż piękniejszego zestawienia nie można sobie wyobrazić? Taką kolekcję mógł ułożyć w swoim zdrowym umyśle jedynie funkcjonariusz Ministerstwa Prawdy. Jarosław i Lech Kaczyńscy oraz terrorysta-zamachowiec Ted Kaczynski.
 
 
A wszystko na wesoło, by nam wszystkim lepiej się żyło. Powiadam tedy: jeszcze trochę zwolnień w Agorze SA i nie takie cuda na łamach „GW” zobaczymy. Wiedziony jednak dalszą ciekawością zajrzałem na bloga Orlińskiego i doczytałem jeszcze:
 
Czytelnicy niniejszego bloga mogą też z zaciekawieniem przeczytać cyberpunkowy list z 1997 roku, zainspirowany szachowym zwycięstwem Deep Blue nad Kasparowem. Czy komputery zapanują nad ludzką rasą? - pyta biskup i uspokaja nas, że Bóg na to nie pozwoli.
 
Pęknąć można ze śmiechu, ale i na tym nie koniec. Biskupowi dostaje się nawet za to, że skrytykował lewacką „The Wall” Pink Floyd i popełnia błędy językowe po angielsku. Słowem, Sodoma i Camorra. Mnie tam Williamson ani brat, ani swat, podobnie zresztą wszyscy lefebryści, natomiast nie mogę nie docenić pracy funkcjonariuszy Ministerstwa Prawdy na odcinku religioznawstwa, boć przecie już od wielu dni zdjęcie ekskomuniki nie daje im spokoju.
 
Pal diabli jednak Orlińskiego, skoro od wczoraj co godzinę (a nawet i częsciej) słyszę o wyborze nowego patriarchy w Cerkwi. No i zachodziłem w um, usiłując dociec, co mnie to wszystko może obchodzić, aż w końcu dziś rano padło wyjaśnienie i lektorka w Jedynce doczytała w końcu (powtarzanego do upadłego) newsa (w porannym serwisie nawet podawano rosyjski komunikat, żeby było weselej – ech przypominają się stare dzieje i relacje z obrad KC KPZS), otóż nowy patriarcha Rosji „cieszy się ponoć poparciem Kremla”. No i nie można było tak od początku? Czemu ci polscy dziennikarze tak strasznie kombinują, by powiedzieć dokładnie to samo, co kiedyś mówiła „Trybuna Ludu”?
 
 

https://yurigagarinblog.wordpress.com/2014/02/03/komplet/ (pod tym adresem dostępne są moje przeróżne opracowania z "Czerwoną stroną Księżyca" i aneksami do niej włącznie); polecam jeszcze tę moją analizę z 2024 r. zamieszczoną gościnnie u prof. M. Dakowskiego: https://dakowski.pl/wokol-hipotezy-dwoch-miejsc-free-your-mind/ ) legendarne dialogi piwniczne ludzi zapiwniczonych w Irlandii 2 (before you read me you gotta learn how to see me) free your mind and the rest will follow, be colorblind, don't be so shallow "bot, który się postom nie kłania" [Docent Stopczyk] "FYM, to wesoły emeryt, który już nic, ale to absolutnie nic nie musi już robić" [partyzant] "Bot FYM, tak jak kilka innych botów namierza posty i wpisy "z układu" i daje im odpór" [falstafik] "Czy robi to w nocy? W takim razie – kiedy śpi? Bo jeśli FYM od rana do późnej nocy non-stop tkwi przy komputerze, a w godzinach ciszy nocnej zapewne przygotowuje sobie kolejne wpisy, to kiedy na przykład spożywa strawę?" [Sadurski] "Ale teraz zadam Sadurskiemu pytanie: Załóżmy, że "wyśledzi" pan w przyszłości jeszcze kilku FYM-ów, a któryś odpowie prostolinijnie, że jest inwalidą i jedyną jego radością (z przyczyn wiadomych) jest pisanie w S24, to czy pan będzie domagał się dowodów,czy uwierzy na słowo?" [osa 1230] "Zagrożenia dla pluralizmu w ramach Salonu widzę w tym, że niektórzy blogerzy - w tym właśnie FYM - wypraszają ludzi, z którymi się nie zgadzają. A zatem dojdzie do "bałkanizacji" Salonu: każdy będzie otoczony swoją grupką zwolennikow, ale nie będzie realnej dyskusji w ramach poszczególnych blogów. Myślę, że nie daję przykładu takiego wykluczania." [Sadurski] "Już nawet nie warto tego bełkotu czytać, spod jednego buta i z jednego biura. Na fanatyków i pałkarzy lekarstwa nie ma."[Igła] "FYM już kupił S24 swoim pisaniem, jest teraz jego twarzą. Po okresie Galby i katatyny nastąpił czas dziennikarzy "Gazety Polskiej". Ten przechył i stalinopodobne teorie spiskowe, jakie się wylewają z jego bloga oraz innych mu podpbnych - przyciągają do Salonu nastepnych i następnych. Tu już od dawna nie zależy nikomu na rzetelności i klasie pisania - lecz na tym, aby było klikanie, aby było głośno i kontrowejsyjnie. Promowanie takich ludzi jak FYM i Paliwoda - jest całkowicie jednoznaczne."[Azrael] "Ale jaki jest problem?"[Kwaśniewski] kwestia archiwów IPN-u Janke: "Nigdy nie mówiliście o pełnym otwarciu?" Komorowski: Co to znaczy otwarcie?" "Trudno zrozumieć, jak można ogłupić społeczeństwo. Dlaczego tylu ludzi ośmiela się nazywać zdrajcą Wojciecha Jaruzelskiego. (Edmund Twardowski, Warszawa) " [tzw. listy czytelników do "Trybuny"] "Z przykrością stwierdzam, że prezydent nie przedstawił żadnych propozycji ws. służby zdrowia" [Tusk] "Niewidzialna ręka rynku, jak sama nazwa wskazuje, jest ślepa." [ekspert w radiowej audycji prowadzonej przez R. Bugaja] "Mamy otwarte granice, miejmy też otwarte umysły. Jasna Góra horyzontów rządowi i parlamentarzystom nie rozszerzy. (S. Barbarska, woj. wielkopolskie) " [tzw. czytelniczka "Trybuny"]

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka