614 obserwujących
1599 notek
9293k odsłony
8931 odsłon

Drugie podejście PLF 101

Wykop Skomentuj261

Bloger Propatrian, komentując u siebie niedawne wystąpienia min. A. Macierewicza na komisji obrony narodowej, zwrócił uwagę, że najważniejsza rzecz, jeśli chodzi o to, co należałoby wyeksponować z 10-kwietniowych publicznych wypowiedzi min. S. Szojgu, to ta skierowana do dziennikarzy w godzinach popołudniowych: analizujemy zapis czarnych skrzynek, wiemy, że było to drugie podejście do lądowania[1]. Nietrudno z tego komunikatu wywnioskować dwie istotne rzeczy. 1) Skoro trwa wtedy (lub nawet zakończyła się) wstępna analiza zapisu CVR, to rejestrator ten jest już od jakiegoś czasu w rękach służb FR[2], zapis nie jest zbytnio zaszumiony i został odsłuchany do końca. 2) Skoro przez PLF 101 wykonane zostały dwa podejścia, to „prezydencki tupolew” musiał przylecieć wcześniej nad Smoleńsk niż się potem będzie oficjalnie głosić[3]. I taka przecież jest pierwsza oficjalna wersja zdarzeń – nie tylko głoszona przez Szojgu, lecz także zrazu prezentowana w polskich mediach (kto nie wierzy, niech przejrzy gazety z 10-04-2010 i 11-04-2010[4]).

pod

Wróćmy jednak teraz do kwestii nr 1. Informacja o znalezieniu (przez „gospodarzy”) czarnych skrzynek pojawia się u nas o godz. 13:38[5] - natomiast w raporcie MAK (s. 103) autorzy piszą z dokładnością, co do minuty: 13:02 [czyli 11:02 pol. czasu – przyp. F.Y.M.] – na miejscu AP znaleziono 2 rejestratory pokładowe. Kłóci się to z tym, co na niedawnym posiedzeniu sejmowej komisji obrony narodowej wygłaszał Macierewicz twierdzący, iż Ruscy mieli rejestratory już „kilkanaście minut po katastrofie”, a przywołujący na dowód tego… moonfilm S. Wiśniewskiego. Przedział od godz. 11:02 do 13:38[6] to bite dwie i pół godziny – daje to sporo czasu na odsłuchanie zapisu (jeśli, rzecz jasna, dysponuje się do tego odpowiednim sprzętem) i na przygotowanie wstępnych komunikatów dla mediów o zawartości nagrania. Te komunikaty jednak podawane są później (vide wypowiedź Szojgu). Wbrew temu zaś, co parę dni temu głosił Macierewicz, Ruscy nieznajdują rejestratorów „kilkanaście minut po”, gdyż – o czym pisałem w Suplemencie – 10 Kwietnia jeszcze o godz. 10:45 (pol. czasu, naturalnie) TVN 24 informuje: Według władz smoleńska na razie nie odnaleziono „czarnych skrzynek” prezydenckiego Tupolewa[7]. Zabawne, że swego czasu wiedzę o tym (że „od razu” nieodnaleziono rejestratorów) miał sam Macierewicz, czego wyrazem był dialog z Wiśniewskim na posiedzeniu ZP (luty 2011) podczas prezentacji moonfilmu z „zegarem kamery”[8]: zdjęcie czarnych skrzynek jest o 8:50:01 – to jest o tyle istotne, że oficjalny komunikat o znalezieniu czarnych skrzynek… to jest godzina 16… (…) a ten film w telewizji rosyjskiej był emitowany już o godzinie 12:07(wypowiedź AM)[9].

 

Co więc z tym (Macierewiczowym) znalezieniem czarnych skrzynek „kilkanaście minut po” (vide wypowiedź na posiedzeniu komisji ON)? Gdyby tak rzeczywiście było, to przecież napisałby o tym otwarcie raport MAK, powołując się na moonfilm, bo dlaczegóż miano by to ukrywać? Tymczasem raport ten jak diabeł święconej wody unika materiałów „montażysty katastrofy” – nie znajdziemy w rus. bumadze ani zdjęć[10], ani nawet napomknień, że np. polski telewizyjny operator[11] już o godz. 8:50 pol. czasu (czyli 10:50 rus.) natknął się na czarne skrzynki, brodząc po kolana w błocie. (Co więcej, nie wspomina się w raporcie MAK także i o tym, że montażysta filmował pracujących na polance samosiejek strażaków kilka minut wcześniej niż podaje to rus. raport.) Z jakiego powodu takie białe plamy w rus. tekście i zamieszczonych w nim ilustracjach, skoro powołanie się na Wiśniewskiego i jego materiały dawałoby swoiste alibi i radzieckim badaczom, a szczególnie służbom? Nie byłoby wszak zarzutów (a la te z polskich Uwag), że ktoś zbyt późno zareagował i zbyt późno przybył[12]. Można by nawet chwalić się, że niemal od razu są dwa wozy strażackie, a nie jeden od godz. 8:55 (jak napisano w raporcie MAK, na s. 102). Te sprawy omawiałem już w Elementarzu smoleńskim, więc zainteresowanych odsyłam do lektury[13].   

wozy

Warto jednak tu zwrócić uwagę, że (właśnie w przeciwieństwie do moonfilmu i błędnych sugestii Macierewicza) Ruscy nie pokazują  (np. w postaci migawek z „wrakowiska” albo choćby zdjęć osób podnoszących i wynoszących gdzieś rejestratory) momentu znalezienia czarnych skrzynek, choć przecież o 10:45 (kiedy jeszcze ponoć ich szukali  – vide komunikat władz smoleńskich) całe poletko, na którym zgromadzone były lotnicze szczątki otoczone było zwartym kordonem uzbrojonych mundurowych broniących polanki samosiejek przed nacierającymi żurnalistami.

kordon

Co więcej, skoro moonwalker Wiśniewski, idąc od ul. Kutuzowa (załóżmy roboczo, że 10-go Kwietnia), włazi na jeden z rejestratorów (czarna skrzynka samolotu, który się rozwalił) już o 8:50, to bez problemu powinien ten rejestrator rzucić się w oczy niedługo później któremuś ze stojących/chodzących w okolicy mundurowych.

Wykop Skomentuj261
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale